Nigdy sie nad tym jakoś głębiej nie zastanawiałem, ale po zobaczeniu tego zestawienia, od razu na myśl przyszła mi oligarchia.
Czy wierzycie ze może dojść do uczciwych wyborów, jeśli prawie wszystkie media otwarcie wspierają jednego kandydata?
No i, czy ten kandydat będzie rządził samodzielnie, jeśli dwóch największych wspierających, daje datki kilkukrotnie większe niż inny?
Jaka jest szansa że po wygranej Harris, nie będzie ona marionetką w rękach Google i Microsoft?
No i, czy ten kandydat będzie rządził samodzielnie, jeśli dwóch największych wspierających, daje datki kilkukrotnie większe niż inny?
Jaka jest szansa że po wygranej Harris, nie będzie ona marionetką w rękach Google i Microsoft?