"- REKS! Miało być REKS!!!
- Panie Dyrektorze, może nikt nie zauważy, papieru szkoda...
- Dobra dawajcie to do sklepów."
- Panie Dyrektorze, może nikt nie zauważy, papieru szkoda...
- Dobra dawajcie to do sklepów."
Na początku pocałunki, ale młody umysł, wypaczony literówką szybko zaczął działać inaczej. Kolejne bajki nie pomagały, gdyż były interpretowane inaczej niż życzyli sobie tego autorzy.
Zaczęły się problemy w szkole na szlaczkach i chlanie.
Z biegiem lat problem się pogłębiał. Jako, że o komputery w tamtych czasach było trudno, sami wiecie kto znalazł inne rozwiązanie:
Z biegiem lat problem się pogłębiał. Jako, że o komputery w tamtych czasach było trudno, sami wiecie kto znalazł inne rozwiązanie:
Resztę tej historii juz znacie...
PS. W książeczkach pojawia się też 'bestia z Torunia', mało kto wie, że jest transem.