82
Na zlecenie, robimy dzidke o Hydrze Afkrykańskiej, dzień dobry i smacznej kawusi bez względu na porę dnia.
Hydra afrykańska (Hyndora africana) jest określana mianem jednej z najdziwniejszych roślin na świecie. Co w niej dziwnego? Otóż trochę:
- nie ma liścii
- nie ma chlorofilu
- łapie muchy, ale ich nie zjada
- wygląda jak pewna część twojej byłej
- pachnie gnijącym mięsem
- żyje w Afryce
a jak żyje?
- nie ma liścii
- nie ma chlorofilu
- łapie muchy, ale ich nie zjada
- wygląda jak pewna część twojej byłej
- pachnie gnijącym mięsem
- żyje w Afryce
a jak żyje?
No przynajmniej prawie tak. Jest pasożytem i żeruje na innych rośolinach przez rozbudowany system korzeniowy.
Pozbawione liści organy podziemne składają się z rosnącego poziomo kanciastego lub okrągłego, mięsistego ryzomatoidu. Trudno określić, czy ten twór jest pędem czy korzeniem. Na kantach lub na całej powierzchni jest pokryty krótkimi brodawkami o skorkowaciałych wierzchołkach. Gdy roślina natrafia na korzeń rośliny żywicielskiej, z brodawek wyrastają nierozgałęzione, cienkie korzenie-przyssawki wnikające w tkanki żywiciela.
Pasożytują najczęściej na akacjach i wilczomleczach
W sumie może i na ziemniakach?
Pozbawione liści organy podziemne składają się z rosnącego poziomo kanciastego lub okrągłego, mięsistego ryzomatoidu. Trudno określić, czy ten twór jest pędem czy korzeniem. Na kantach lub na całej powierzchni jest pokryty krótkimi brodawkami o skorkowaciałych wierzchołkach. Gdy roślina natrafia na korzeń rośliny żywicielskiej, z brodawek wyrastają nierozgałęzione, cienkie korzenie-przyssawki wnikające w tkanki żywiciela.
Pasożytują najczęściej na akacjach i wilczomleczach
W sumie może i na ziemniakach?
A dlaczego łapie muchy i ich nie zjada? Nie dziwię się, że się nie domyślacie bracia dzidowcy. Chodzi o rozmnażanie, taki śmieszny proces przetrwania bazy genetycznej.
Zacznijmy od tego, że to co wyrasta ponad ziemię, to właśnie nie liście, a kwiat. Te właśnie kwiaty są zaskakująco skonstruowane przez naturę – stanowią rodzaj pułapki na owady, wabią je nieprzyjemnym dla ludzi, a atrakcyjnym dla nich zapachem gnijącego mięsa. Gdy owad wchodzi do środka, kwiat się zamyka i wypuszcza go dopiero po zapyleniu, nie czyniąc mu żadnej szkody.
Co jeszcze ciekawe, roślina produkuje ogromne ilości nasion - nawet powyżej 35 tysięcy.
Zacznijmy od tego, że to co wyrasta ponad ziemię, to właśnie nie liście, a kwiat. Te właśnie kwiaty są zaskakująco skonstruowane przez naturę – stanowią rodzaj pułapki na owady, wabią je nieprzyjemnym dla ludzi, a atrakcyjnym dla nich zapachem gnijącego mięsa. Gdy owad wchodzi do środka, kwiat się zamyka i wypuszcza go dopiero po zapyleniu, nie czyniąc mu żadnej szkody.
Co jeszcze ciekawe, roślina produkuje ogromne ilości nasion - nawet powyżej 35 tysięcy.
Domyślam się, że część z was zadała już sobie pytanie "Ciekawe czy można to zjeść" - otóż można.
Owoc Hydnora africana stanowi element tradycyjnej żywności ludu Khoi spokrewnionych z Buszmenami. Owoc podobno smakuje bardzo dobrze, piecze się go na ogniu, ma słodkawy smak. Owoce Prosopanche są też chętnie zjadane przez pancerniki. A tam, gdzie występują masowo są wykorzystywane jako pasza dla świń. Wykopują go i spożywają także zwierzęta – małpy, szakale i jeżozwierze.
Owoc Hydnora africana stanowi element tradycyjnej żywności ludu Khoi spokrewnionych z Buszmenami. Owoc podobno smakuje bardzo dobrze, piecze się go na ogniu, ma słodkawy smak. Owoce Prosopanche są też chętnie zjadane przez pancerniki. A tam, gdzie występują masowo są wykorzystywane jako pasza dla świń. Wykopują go i spożywają także zwierzęta – małpy, szakale i jeżozwierze.
Dziękuję tym, którzy przeczytali do końca. Nie jest to niewiadomo jaki akrtykuł naukowy - bardziej ciekawostka. Jak kogoś zainteresowało, zapraszam do wujka google, jeest całkiem sporo informacji o tej roślince :)
A teraz klasycznie wypierdalam.
A teraz klasycznie wypierdalam.