Polityka
2 l
6
Dzwoni telefon.
- Halo! Czy to KGB?
- Nie! KGB spłonęło.
-Aha...
Po chwili znowu rozlega sìę dźwięk telefonu.
-Halo! Czy to KGB?
- Nie, KGB spłonęło.
I tak ze trzy razy.
Ponownie dzwoni telefon.
- Halo! Czy to KGB?
Rozmówca nie wytrzymał.
- Już Panu kurwa mówiłem, że KGB spłonęło. O co Panu chodzi?
- A może ja lubię tego słuchać?
- Halo! Czy to KGB?
- Nie! KGB spłonęło.
-Aha...
Po chwili znowu rozlega sìę dźwięk telefonu.
-Halo! Czy to KGB?
- Nie, KGB spłonęło.
I tak ze trzy razy.
Ponownie dzwoni telefon.
- Halo! Czy to KGB?
Rozmówca nie wytrzymał.
- Już Panu kurwa mówiłem, że KGB spłonęło. O co Panu chodzi?
- A może ja lubię tego słuchać?