Rambo 2 - chyba żadnego filmu nie oglądałem aż tyle razy. Pewnie będzie około 50-ciu razy
Wiadomo jak kiedyś było, dużo filmów nie było w domu, ale akurat ten miałem, jeszcze na kasetach VHS i to spiraconą wersję, bo w domu się nie przelewało.
Rambo 1 obejrzałem chyba 20 lat później, ale mimo że film ambitniejszy to nie mam do niego sentymentu jak do Rambo 2. Najbardziej pamiętam scenę z helikopterem, ukrywaniem się w błocie, wybuchającymi strzałami z łuku i topienie Rambo w bajorze.
To był durny film, ale jednak za dzieciaka często się utożsamiałem z Rambo i mam do produkcji duży sentyment.
Wiadomo jak kiedyś było, dużo filmów nie było w domu, ale akurat ten miałem, jeszcze na kasetach VHS i to spiraconą wersję, bo w domu się nie przelewało.
Rambo 1 obejrzałem chyba 20 lat później, ale mimo że film ambitniejszy to nie mam do niego sentymentu jak do Rambo 2. Najbardziej pamiętam scenę z helikopterem, ukrywaniem się w błocie, wybuchającymi strzałami z łuku i topienie Rambo w bajorze.
To był durny film, ale jednak za dzieciaka często się utożsamiałem z Rambo i mam do produkcji duży sentyment.