18
Moje drogie walikoniki! Wielu z nas myśląc o delfinach ma przed oczami słodkie szare stworzonka (nie, nie takie szaraczki jak na jbzd), które lubią się bawić i są wręcz stworzonym przez Boga uosobieniem dobroci. Jak jest naprawdę?
No już nie tak milutko. Pod maską płetwiastego aniołka kryje się prawdziwy seksualny terminator potrafiący dosłownie zabić żeby mieć kogo podupczyć.
Seksualne potwory- małe co nieco o delfinach
Bardzo często delfiny żeby udało się zaspokoić swoje libido łączą się w sojusze z innymi osobnikami ze swojego gatunku- zasada, że jeśli sam nie jesteś w stanie osiągnąć swoich celów połącz siły z innymi, którzy mają ten sam cel co twój (szczególnie jeśli twoim celem życiowym jest ruchać od rana do nocy aż do upadłego i jeszcze dalej). W końcu w grupie łatwiej, zwłaszcza poruchać. A czy samca czy samicę? Jeden chuj (a nawet kilka jak się poszczęści).
Seksualne potwory- małe co nieco o delfinach
Delfiny mogą mieć wytrysk nawet kilkanaście razy w ciągu jednego dnia, ale przeszkodą w zaspokojeniu swoich żądz jest cykl rozrodczy samic trwający nawet od trzech do pięciu lat po urodzeniu potomstwa. Przez te kilka lat samice mają w życiu tylko jeden cel- wychowanie swoich dzieci. Zapominają o kuśce całkowicie dopóki ich dzieci nie będą już dorosłe. Co wtedy robi samiec? Co chce.
Seksualne potwory- małe co nieco o delfinach
Kiedy w ich okolicy nie ma żadnej chętnej do opróżnienia samcowi kluski damy ten bierze ze sobą dwóch lub trzech chłopaków i razem płyną szukać daleko poza stadem, najczęściej na inne stado. Kiedy już takie znajdą poszerzają swoje grono od trzech do nawet czternastu samców i biorą sobie te samice, jednak wcześniej toczą walkę z samcami z obozu wroga, którzy bronią swoich towarzyszek jak lwy. Kiedy już dziewczynki są zdobyte, delfiny urządzają tak niesamowicie wielką i brutalną orgię, że nawet Marianna Rokita byłaby pod wrażeniem. 
Seksualne potwory- małe co nieco o delfinach
Co jeśli zachodzi jednak drugi wariant- dziewczynki się nie znajdą? Otóż nic straconego- zamiast pieroga parówka panie kolego. Robią to na dwa sposoby- albo seks analny, albo robienie loda nosem w trochę zmodyfikowany sposób (jeden samiec pociera penisa drugiego samca nosem a potem się wymieniają). Jeśli natomiast nie mają ochoty na samców, grzmocą wszystko co popadnie, byle kuśka miała co dotknąć (nawet i wrak jakiegoś statku). Penis delfina, oprócz kwestii seksualnej, służy mu do tego samego do czego ludziom służą palce- do rozpoznawania obiektów i badania ich. Jeśli jednak samiec ma dalej ochotę na samicę ze swojego grona wtedy kiedy ta nie może przez wzgląd na dzieci, tu już zaczyna się robić naprawdę groźnie.
Seksualne potwory- małe co nieco o delfinach
Tak jak już wspomniałem, delfiny kiedy inne delfiny próbują odebrać im samice, potrafią bronić tych samic jak lwy. I niestety jak lwy zachowują się także pod innym względem- żeby odzyskać swoje samice pochłonięte bez reszty macierzyństwem, samce potrafią zabić własne dzieci. Wtedy samica nie ma się czym zająć i pragnie penisa z powrotem jak opętana. 
Z resztą skoro potrafią bez mrugnięcia okiem potrafią zabić własne dzieci (albo i cudze), to wyobraźcie sobie jak ostro muszą pogrywać ze zwierzętami innych gatunków. Nie na darmo mówi się, że rekiny tyle lat uważane za niespotykanych morderców i jak tacy mordercy wyglądający, są w rzeczywistości dość łagodne w porównaniu z innymi zwierzętami, natomiast delfiny, które w teorii powinny się ich bać, w rzeczywistości same robią z rekinów swoje własne ofiary. Najbardziej przejebane z delfinami mają morświny, zwłaszcza młode. Delfiny, niczym koty na wsi kiedy zobaczą mysz, zabijają swoją ofiarę a potem aż do znudzenia bawią się ich zwłokami. Istnieje nawet taka teoria, choć niepotwierdzona, że delfiny traktują mordowanie młodych morświnów jako trening przed zabijaniem własnych dzieci. 
Samice, choć trochę łagodniejsze od samców, wcale nie odstają od nich poziomem (gangi nimfomańskie w tym gatunku zwierząt to rzecz niesamowicie rzadka (choć się zdarza)). Często te seksualne bestie biorą udział w orgiach z udziałem kilku samców jednocześnie. I tu znów mamy podobieństwo do kotów. Czemu? Otóż w czasie ciąży (efekt uboczny tych orgii) w brzuchu delfinicy znajduje się kilkoro purchlaków i tak na dobrą sprawę nigdy nie wiadomo który samiec jest ojcem którego. Może tak być, że każdy gówniarz z jednej ciąży może mieć innego ojca niż inni z rodzeństwa. Same delfinice potrafią być bardzo agresywne.
Seksualne potwory- małe co nieco o delfinach
Jak się ma to wszystko w odniesieniu do relacji delfinów z ludźmi? Otóż bardzo spójnie. Patrząc na to jakie delfiny są wobec siebie nawzajem oraz innych zwierząt, ich agresywny seksualnie (i nie tylko seksualnie) stosunek do ludzi nie powinien być zaskoczeniem. Każdego roku odnotowuje się mniejsze lub większe ataki (także erotyczne) delfinów na nurków czy turystów, nawet na ludzi, którzy odwiedzają oceanaria. Uprowadzenia ludzi przez delfiny też nie są zjawiskiem nieznanym. Żeby było śmieszniej, armie różnych krajów, np. USA czy Ukrainy, wykorzystują delfiny do pracy czy wykrywaniu podwodnych min czy nurków z  obcych państw. Jak już delfin jest wystarczająco wytrenowany, ma robotę w dupie i wymyka się na panienki. Bo czemu nie.
Seksualne potwory- małe co nieco o delfinach
Dobra, bo za bardzo się rozgadałem. Miłego dnia moi drodzy i smacznej kawusi, niech tu nikt delfinim nasieniem się nie zakrztusi. Wypierdalam.
0.07098388671875