18
Ojciec przeżył, operacja się udała. Co prawda korekcyjna, ale i tak trochę strachu było.

Pół roku temu pękł mu tętniak aurty brzusznej. Miał 30% szans na przeżycie. Nigdy w życiu takiego stracha nie miałem.

Teraz operacja korekcyjna, myślałem że nieinwazyjna, dopiero po fakcie się dowiedziałem, że znowu pod nóż.

Operacja trwała aż 3 godziny 

Rozmawiałem z babcią i chyba ona najbardziej teraz przeżywała. Mówiła, że się modliła całą noc.

Zadzwoniłbym do ojca, ale pewnie leży teraz naćpany na lekach
0.068269014358521