270
Jako, że od rozjebania tej zjawiskowej maszyny przez ruskie ścierwa minęło już chuj wie ile, chciałem podzielić się z wami kilkoma zdjęciami, które zrobiłem w ostatni dzień, ostatniego pobytu Marzenki w Polsce. Może nie jestem profesjonalnym fotografem ale za to zdjęcia też są chujowe. Pozdrawiam i wypierdalam.
Ja to ten Pepe w pedalskiej kamizelce