Świat
2 l
26
Znowu wspominki i mimo, że to najlepsza rzecz, którą w życiu zrobiłem
Byłem w odwiedzinach u rodziców, dzięki Bogu. Była ok. 22:00, a ja grałem w gierki, nawet nie pamiętam w co
Pamiętam jednak krzyk matki, normalnie to bym odparł CO?
Ale tym razem krzyk był pełen bólu i strachu co mnie zamurowało.
Mnie też zamurowało, ale zastrzyk adrenaliny i po kilkunastu sekundach pobiegłem na drugie piętro. Jakbym tego nie zrobił to nigdy bym sobie nie wybaczył, bym się pewnie kilka lat później powiesił z poczucia winy.
Zadzwoniłem po karetkę i w sumie tyle pomogłem, bo ojciec nieprzytomny na ziemi, a mama próbuje go obudzić
Ale oddział przyjechał, ojciec się obudził ledwo żywy, ale mądry nie lekarz, a ratownik zasugerował do szpitala, że on myśli, że to tętniak
Po kilku godzinach tomograf potwierdził. Tętniak aorty brzusznej.
Za parę godzin ojciec już jechał karetką do szpitala wojewódzkiego na operację. Już w trakcie jazdy był zbierany zespół lekarzy do operacji.
Następnie anestezjolog powiedział mamie, że ma 30% szans na przeżycie.
Operacja się udała.
Ja zrobiłem wszystko co mogłem, ale i tak czuję się winny i nie wiem dlaczego
Nie wiem, musiałem się zwierzyć, bo znowu ta historia za mną chodzi
Byłem w odwiedzinach u rodziców, dzięki Bogu. Była ok. 22:00, a ja grałem w gierki, nawet nie pamiętam w co
Pamiętam jednak krzyk matki, normalnie to bym odparł CO?
Ale tym razem krzyk był pełen bólu i strachu co mnie zamurowało.
Mnie też zamurowało, ale zastrzyk adrenaliny i po kilkunastu sekundach pobiegłem na drugie piętro. Jakbym tego nie zrobił to nigdy bym sobie nie wybaczył, bym się pewnie kilka lat później powiesił z poczucia winy.
Zadzwoniłem po karetkę i w sumie tyle pomogłem, bo ojciec nieprzytomny na ziemi, a mama próbuje go obudzić
Ale oddział przyjechał, ojciec się obudził ledwo żywy, ale mądry nie lekarz, a ratownik zasugerował do szpitala, że on myśli, że to tętniak
Po kilku godzinach tomograf potwierdził. Tętniak aorty brzusznej.
Za parę godzin ojciec już jechał karetką do szpitala wojewódzkiego na operację. Już w trakcie jazdy był zbierany zespół lekarzy do operacji.
Następnie anestezjolog powiedział mamie, że ma 30% szans na przeżycie.
Operacja się udała.
Ja zrobiłem wszystko co mogłem, ale i tak czuję się winny i nie wiem dlaczego
Nie wiem, musiałem się zwierzyć, bo znowu ta historia za mną chodzi