Miejski autobus.Nastolatek do kaszlącej staruszki:
-na zdrowie ,babciu!
-przecież zakaszlałam,a nie kichnęłam,chłopcze...
-dla mnie to babcia mogłaby się i ch*jem zadławić,dla harcerza najważniejsze to być grzecznym!
-na zdrowie ,babciu!
-przecież zakaszlałam,a nie kichnęłam,chłopcze...
-dla mnie to babcia mogłaby się i ch*jem zadławić,dla harcerza najważniejsze to być grzecznym!