18
Wstałem w samochodzie, który o dziwo był zaparkowany na środku mojego podwórka.

Wychodzę i dwie kobiety siedzą przy stole na dworze z jedzeniem i jedna mówi "Synku, a co ty tak śpisz w samochodzie". To na pewno nie była moja matka

Spanikowałem i pobiełem do znajdującego się 20 metrów obok miejsca na narzędzia po widły. Jeszcze przed dotarciem się wybudziłem.

Instynktownie poczułem, że to diabły
0.065716028213501