Dyskusje ogólne
2 l
57
Cześć Dzidki
Tak sobie pomyślałem że podzielę się swoją historią i może przed weekendem kogoś zmotywuje, bo skoro ja dałem radę to każdy potrafi. Generalnie z początkiem roku trochę mi się życie zawaliło (tak w chuj) i żeby nie siedzieć samemu w domu wieczorami i nie dostać pierdolca albo się nie powiesić postanowiłem że zacznę chodzić na siłownię. Miałem o tyle łatwo że w pracy mam jednego kumpla który na siłkę chodzi więc tylko dołaczylem do niego i od tego momentu nie odpuściłem. Chciałbym również bardzo serdecznie podziękować dzidowcom którzy wspierali mnie pierwszego dnia pod tym postem
https://m.jbzd.com.pl/obr/3456660/zyczcie-mi-powodzenia
Bardzo mi pomogliście samymi dobrymi słowami bo naprawdę było już kiepsko i myślałem że nie dam rady.
Byłem bardzo zaskoczony że generalnie ludzie tam są mili i pomocni, (spodziewałem się że wyśmieją mnie przy samym wejściu szczerze mówiąc). Poznałem tam naprawdę fajnych ludzi i trochę podniosłem swoją samoocenę. Bo nic tak nie motywuje Jak efekty, zaczynałem to na płaskiej ławce łamałem się pod pustym gryfem teraz jestem w stanie wycisnąć 80 kg co dla mnie było nie do pomyślenia, w przysiadzie nie byłem w stanie zrobić więcej niż pięciu kaleczonych powtórzeń z 60 kg, teraz życiówka to 100 kg na trzy razy a 60 robię pełne serie bez większego wysiłku i tak dalej i tak dalej.
Więc bez dalszego pierdolenia tak wygląda 9 miesięcy mojej pracy na siłowni.
Mam nadzieję że chociaż jedna dzidowa duszyczka się dzięki temu zmotywuje albo chociaż nie odpuści.
Pozdrawiam
Tak sobie pomyślałem że podzielę się swoją historią i może przed weekendem kogoś zmotywuje, bo skoro ja dałem radę to każdy potrafi. Generalnie z początkiem roku trochę mi się życie zawaliło (tak w chuj) i żeby nie siedzieć samemu w domu wieczorami i nie dostać pierdolca albo się nie powiesić postanowiłem że zacznę chodzić na siłownię. Miałem o tyle łatwo że w pracy mam jednego kumpla który na siłkę chodzi więc tylko dołaczylem do niego i od tego momentu nie odpuściłem. Chciałbym również bardzo serdecznie podziękować dzidowcom którzy wspierali mnie pierwszego dnia pod tym postem
https://m.jbzd.com.pl/obr/3456660/zyczcie-mi-powodzenia
Bardzo mi pomogliście samymi dobrymi słowami bo naprawdę było już kiepsko i myślałem że nie dam rady.
Byłem bardzo zaskoczony że generalnie ludzie tam są mili i pomocni, (spodziewałem się że wyśmieją mnie przy samym wejściu szczerze mówiąc). Poznałem tam naprawdę fajnych ludzi i trochę podniosłem swoją samoocenę. Bo nic tak nie motywuje Jak efekty, zaczynałem to na płaskiej ławce łamałem się pod pustym gryfem teraz jestem w stanie wycisnąć 80 kg co dla mnie było nie do pomyślenia, w przysiadzie nie byłem w stanie zrobić więcej niż pięciu kaleczonych powtórzeń z 60 kg, teraz życiówka to 100 kg na trzy razy a 60 robię pełne serie bez większego wysiłku i tak dalej i tak dalej.
Więc bez dalszego pierdolenia tak wygląda 9 miesięcy mojej pracy na siłowni.
Mam nadzieję że chociaż jedna dzidowa duszyczka się dzięki temu zmotywuje albo chociaż nie odpuści.
Pozdrawiam