Cześć. Ostatnio pytałem was jaką gierkę na android polecacie.
Odzew był całkiem spory, dawaliście swoje propozycję bardzoej lub mniej trafne, jeden śmieć musiał wrzucić nawet zdjęcie kibla z zapytaniem czy to mój fotel gejmongowy, taki kurwa jego mać śmieszek, cziacie?
No nic, w każdym razie mój wybór padł na grę "Lost 4 swords".
Gierka to taki builddeckowy roguelite, gdzie musimy sie przebić przez wiele poziomów, aż do bossa. Każdy ruch musi być przemyślany, ponieważ większość EQ możemy użyć tylko raz. Ogólnie to za łatwo nie ma i za to kolejny plus. Na początku mamy tylko Knighta i możemy ODBLOKOWAĆ Rogue'a, który ma totalnie odmienny styl gry. Mamy też do ogranie 2 wieże (hehe LOTR).
Po ich ograniu możemy kupić full wersje, która odblokowuje nową postać - maga, oraz trudniejsze obszary. Widzę, że gra też wisi na steam, więc jak ktoś woli na kompie to też może.
Wiem, że nikt nie pytał, ale polecam i wypierdalam, trzymajcie się ciepło.
Odzew był całkiem spory, dawaliście swoje propozycję bardzoej lub mniej trafne, jeden śmieć musiał wrzucić nawet zdjęcie kibla z zapytaniem czy to mój fotel gejmongowy, taki kurwa jego mać śmieszek, cziacie?
No nic, w każdym razie mój wybór padł na grę "Lost 4 swords".
Gierka to taki builddeckowy roguelite, gdzie musimy sie przebić przez wiele poziomów, aż do bossa. Każdy ruch musi być przemyślany, ponieważ większość EQ możemy użyć tylko raz. Ogólnie to za łatwo nie ma i za to kolejny plus. Na początku mamy tylko Knighta i możemy ODBLOKOWAĆ Rogue'a, który ma totalnie odmienny styl gry. Mamy też do ogranie 2 wieże (hehe LOTR).
Po ich ograniu możemy kupić full wersje, która odblokowuje nową postać - maga, oraz trudniejsze obszary. Widzę, że gra też wisi na steam, więc jak ktoś woli na kompie to też może.
Wiem, że nikt nie pytał, ale polecam i wypierdalam, trzymajcie się ciepło.