Dyskusje ogólne
2 l
86
Każdy kto jest katolikiem wie że jedną z podstaw tej religii jest modlitwa(zwracanie się) do zmarłych. Rzućmy okiem co Biblia mówi na ten temat:
Czy można zwracać się do zmarłych:
„Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni.” Pwt 18,10-12
Jak widzimy Biblia zakazuje zwracania się do umarłych i wyraźnie chodzi o próbę kontaktu z nimi a nie okultyzm bo ten jest zakazany enumeracje wcześniej. No dobrze ale czy święci mają wpływ na to co dzieje się na tym świecie – nie uwzględniając już katolickich próśb do nich które jak widzimy są zakazane:
Czy umrali mogą zrobić cokolwiek?
„ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie. Tak samo ich miłość, jak również ich nienawiść, jak też ich zazdrość - już dawno zanikły, i już nigdy więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek się dzieje pod słońcem.” Koh 9,5-6
Katolicy często powołują się na argument że od momentu śmierci Jezusa Chrystusa ludzie nie umierają ale żyją duchowo i dlatego możemy zignorować powyższe fragmenty – ale czy gdziekolwiek w Nowym Testamencie ktokolwiek zachęca kogokolwiek do tej katolickiej praktyki? Czy ktoś mówi że te zakazy przestał obowiązywać? Bo jeśli nie ma takiego przykładu to katolicy kładą swoją filozofię ponad słowo boże bluźniąc Bogu i łamiąc bardzo poważne przykazanie – bo jeśli dekretem papieża można znieść zakaz zwracania się do zmarłych to też można znieść potępienie homoseksualizmu...
„Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji […] Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować.” Mk 7,8-9
Co więcej nawet wytłumaczenia katolickie odnośnie tych praktyk są kłamstwem jakoby praktyka katolicka zwracania się do zmarłych zakładała jedynie ich wstawiennictwo u Boga za proszącymi – ponieważ realne modlitwy brzmią tak:
„Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz[TY] nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj.”
Czy można zwracać się do zmarłych:
„Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni.” Pwt 18,10-12
Jak widzimy Biblia zakazuje zwracania się do umarłych i wyraźnie chodzi o próbę kontaktu z nimi a nie okultyzm bo ten jest zakazany enumeracje wcześniej. No dobrze ale czy święci mają wpływ na to co dzieje się na tym świecie – nie uwzględniając już katolickich próśb do nich które jak widzimy są zakazane:
Czy umrali mogą zrobić cokolwiek?
„ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie. Tak samo ich miłość, jak również ich nienawiść, jak też ich zazdrość - już dawno zanikły, i już nigdy więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek się dzieje pod słońcem.” Koh 9,5-6
Katolicy często powołują się na argument że od momentu śmierci Jezusa Chrystusa ludzie nie umierają ale żyją duchowo i dlatego możemy zignorować powyższe fragmenty – ale czy gdziekolwiek w Nowym Testamencie ktokolwiek zachęca kogokolwiek do tej katolickiej praktyki? Czy ktoś mówi że te zakazy przestał obowiązywać? Bo jeśli nie ma takiego przykładu to katolicy kładą swoją filozofię ponad słowo boże bluźniąc Bogu i łamiąc bardzo poważne przykazanie – bo jeśli dekretem papieża można znieść zakaz zwracania się do zmarłych to też można znieść potępienie homoseksualizmu...
„Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji […] Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować.” Mk 7,8-9
Co więcej nawet wytłumaczenia katolickie odnośnie tych praktyk są kłamstwem jakoby praktyka katolicka zwracania się do zmarłych zakładała jedynie ich wstawiennictwo u Boga za proszącymi – ponieważ realne modlitwy brzmią tak:
„Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz[TY] nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj.”
Pomijam już że chrześcijanin powinien mieć tylko jednego Pana i nie jest nim Maryja – chce jedynie zwrócić uwagę że ta modlitwa zakłada sprawczość Maryi w słowach „racz[TY - Maryjo] nas zawsze wybawić” – wybawianie to nie wstawiennictwo ale aktywna czynność opieki ludzi żyjących pod tym słońcem – czego Maryja zrobić nie może zgodnie z wyżej zaprezentowanym cytatem z Koheleta. Czy to wyjątek?
„Święty Józefie, moc Twej modlitwy sprawia, że najtrudniejsze sprawy Tobie powierzone, stają się łatwe do rozwiązania. Błagamy Cię więc, wejrzyj na nasze obecne potrzeby, przybądź nam z pomocą, pociesz w naszych smutkach, obawach, troskach i bólach. Oddal od nas niebezpieczeństwo nam grożące, weź pod swoją opiekę wszystko, co twojej przemożnej opiece polecamy. Okaż nam, Święty Józefie, jak dobry jesteś dla tych, którzy pragną pozostać na zawsze Twoimi wiernymi czcicielami. Amen.”
Znowu pomijam że katolicy w tej modlitwie jasno przyznają się do tego że czczą zamiast Boga to zmarłych ludzi – moje pytanie jest proste: co z rzekomym wstawiennictwem w niebie ma prośba katolików o aktywną pomoc tu na ziemi – skoro nie dość że Biblia wyraźnie mówi że zmarli tego zrobić nie mogą to w dodatku KK zapewnia nas że zwracanie się do zmarłych ma jedynie na celu prośbę o ich modlitwę do Boga a nie realne działanie na ziemi. Jak dla mnie wygląda to na to że wytłumaczenie żeby się biblijnie wierzący nie czepiali to jedno a katolicka praktyka to drugie. Dlatego pytam:
„Święty Józefie, moc Twej modlitwy sprawia, że najtrudniejsze sprawy Tobie powierzone, stają się łatwe do rozwiązania. Błagamy Cię więc, wejrzyj na nasze obecne potrzeby, przybądź nam z pomocą, pociesz w naszych smutkach, obawach, troskach i bólach. Oddal od nas niebezpieczeństwo nam grożące, weź pod swoją opiekę wszystko, co twojej przemożnej opiece polecamy. Okaż nam, Święty Józefie, jak dobry jesteś dla tych, którzy pragną pozostać na zawsze Twoimi wiernymi czcicielami. Amen.”
Znowu pomijam że katolicy w tej modlitwie jasno przyznają się do tego że czczą zamiast Boga to zmarłych ludzi – moje pytanie jest proste: co z rzekomym wstawiennictwem w niebie ma prośba katolików o aktywną pomoc tu na ziemi – skoro nie dość że Biblia wyraźnie mówi że zmarli tego zrobić nie mogą to w dodatku KK zapewnia nas że zwracanie się do zmarłych ma jedynie na celu prośbę o ich modlitwę do Boga a nie realne działanie na ziemi. Jak dla mnie wygląda to na to że wytłumaczenie żeby się biblijnie wierzący nie czepiali to jedno a katolicka praktyka to drugie. Dlatego pytam:
Czym realnie różni się różaniec od planszy ouija?