Pytanie
1 r
44
Jadę samochodem, postanowiłem że zrobię dobry uczynek i odwiozę koleżankę z kursu, do domu, ma ponad 39 km, więc kurwi busami. Jak się okazało był to błąd, podczas jazdy sucz ciągle jebała się o moją jazdę, od odległości od krawężnika, po manewry wyprzedzania, szale przeważyła sytuacja gdzie podczas zjazdu z ronda, próbowała chwycić mi kierownicę, zostawiłem ją 27 km od domu, na przystanku w pustym polu, to szybki post, bo mam teraz wyrzuty sumienia i zastanawiam się czy po Nią wrócić, a jak nie wrócę to czy coś mi za to grozi. Pozdrawiam wypierdalam.