Wiedza
1 r
93
Siemka Dzidki, z okazji tego, że jestem ogromnym fanem twórczości J.R.R. Tolkiena, a wiem, że część z was również się jara, światem Władcy Pierścieni postanowiłem, że podzielę się z wami swoją widzą na temat Ardy (Świat Tolkiena). Dzisiaj wam przedstawię Feanora Króla Noldorów oraz jednego z najważniejszych Elfów w całej mitologi Tolkiena.
Pewnie zastanawiacie się kim był ten chujek?! Otóż był Wojownikiem Królem oraz rzemieślnikiem. Stworzył między innymi Alfabet Elfów i wiele innych drogocennych klejnotów a jego największym osiągnięciem było stworzenie Silmarilów. Tak to właśnie od tych świecących kamyków Christopher Tolkien nazwał wydaną po śmierci Boga Fantasy książkę, która nazywała się Silmarillion. Te błyskotki były głównym konfliktem w pierwszej erze Śródziemia. Jednak Silmarile zasługują na oddzielną pastę.
Jednak zacznijmy historię Feanora od początku. Nasz dzisiejszy bohater urodził się w 1169 roku Ery Drzew (To w tej erze pojawiły się pierwotne dzieci Iluvatora.) w szczepie Noldorów jego ojcem był Finwe najwyższy król Noldorów. Matką księcia była natomiast Miriel, która po ciężkim porodzie zmarła w ogordach Lorien (Nie, nie chodzi tutaj o królestwo Galadrielii). Feanor już od najmłodszych lat był wyjątkowo zdolny, ale za to władczy i wredny. Dzięki temu swojemu talentowi stworzył Tengwar, czyli alfabet długouchych. (Swoją drogą według mojej wiedzy Tolkien nigdy nigdzie nie napisał, że Elfowie mają długie uszy).
Dobra, ale teraz przejdźmy do jego największego dzieła, czyli Silmarilów, jednak wcześniej wspomnę, że wziął sobie za żonę córkę kowala, od którego uczył się rzemiosła, a owa panna urodziła mu siedmiu synów, mniej więcej w tym samym czasie ojciec Feanora wyrwał sobie kolejną elfkę i wyprodukował swojemu jedynemu synowi dwójkę nowych braci (Tutaj warto zaznaczyć, że Matka Feanora nie odzyskała już nigdy więcej cielesnej postaci, gdzie przed klątwą Mandosa było niezwykłą rzadkością. Właśnie dlatego Manwe zgodził się, żeby Fenwe ożenił się drugi raz). Feanor nie lubił, swoich braci więc trzymał się od nich z daleka. Nasz dzisiejszy bohater, tworząc Silmarile chciał na trwałe uchwalić wieczność Valinrodu, legendy głoszą, że to właśnie włosy Galadriery dały mu pomysł na stworzenie błyskotek. Silmarile były tak potężne, tutaj cytat "Że ja pierdole" zainteresowali się nimi sami Valarowie, a głównie Melkor (Morgoth), który bardzo chciał je posiadać. Aby, to zrobić Melkor opowiedział Feanorowi o Śródziemiu, które było przeznaczone dla Ludzi. To właśnie ta informacja pobudziła zew wolności i jeszcze większej władzy u naszego bohatera. W międzyczasie doszło do sporu między Feanorem a Fingolfinem (brat Feanora) o uwagę starego oraz jego majątek co wykorzystał główny zwyrol ery drzew, jak i pierwszej ery śródziemia. Morgoth rozpowiedział bowiem, że Fingolfin planuje przejąć całą władzę dla siebie i to za zezwoleniem Valarów, którym się nie podoba, że Feanor przetrzymuje Silmarile dla siebie, a nie dał ich Valarom. Ta plotka doprowadziła do tego, że Feanor wystąpił przeciwko Aniołom Tolkiena oskarżając Fingolfina o chęć przejęcia majątku ojca grożąc mu mieczem.
Za ten czyn Feanor został wygnany na dwanaście lat. Wtedy jego ojciec udał się do Zamku w górach "Formenos" gdzie Książę trzymał broń i wszystkie swoje kosztowności tym Silmarile. Podczas banicji naszego chujka (ten dopiero się rozkręca) Valarowie sobie zrobili festiwal ku czci Eru Iluvatora. Aniołowie Tolkiena kazali przybyć Aroganckiemu Chujkowi na melanż, jednak ten przybył bez swoich klejnotów. To właśnie wtedy uderzył Morgoth, który raz z Ungoliantą (Matka Szeloby oraz wszystkich innych dużych pająków) Zniszczył Drzewa Valinrodu, oraz zdobył twierdzę Feaona zabijając jego ojca, oraz rozkradając cały majątek w tym Silmarile. Nowy król Noldorów bardzo mocno przeżywał śmierć starego i długo siedział w ukryciu. Jednak potem przybył do Tirionu i dał przemowę, która zmieniła na stałe dzieje Elfów. Przed ludem powołał się na imię Manwego i razem ze swoimi siedmioma synami przysiągł o tym, że każdy, kto będzie chciał posiąść Silmarile będzie ścigany i nienawidzony do końca świata. O to słowa, które wypowiedział Feanor:
"Potem Feanor złożył wraz ze wszystkimi synami Przysięgę ścigania w formie zemsty i nienawiści aż do końca świata Valara, demona, elfa czy też człowieka z nienarodzonego jeszcze ludzkiego plemienia, każdą istotę dużą czy małą, dobrą czy złą, jakiekolwiek stworzenie, które zjawi się odtąd aż po kres czasu, jeśli spróbuje przywłaszczyć sobie, zagarnąć lub przetrzymywać Silmarile, należne z prawa Feanorowi i jego rodowi"
"Potem Feanor złożył wraz ze wszystkimi synami Przysięgę ścigania w formie zemsty i nienawiści aż do końca świata Valara, demona, elfa czy też człowieka z nienarodzonego jeszcze ludzkiego plemienia, każdą istotę dużą czy małą, dobrą czy złą, jakiekolwiek stworzenie, które zjawi się odtąd aż po kres czasu, jeśli spróbuje przywłaszczyć sobie, zagarnąć lub przetrzymywać Silmarile, należne z prawa Feanorowi i jego rodowi"
Tak więc Feanor i jego kumple z rodu postanowili pójść na północ. Jednak Władca Noldorów zdał sobie sprawę, że bez statków ni chuja nie przeprawią się przez morze. Więc postanowił poprosić o okręty szczep Telerich. Ci jednak bardziej będąc wierni Valarom odmówili Noldorom pożyczenia swoich Łabędzi (Tak bowiem wyglądały okręty Telerich). Tutaj przytoczę kolejny cytat:
"Wiedz, Feanorze synu, Fenwego, że statki są dla nas tym, czym dla Noldorów klejnoty, dziełem, w które włożyliśmy serce i którego nigdy nie moglibyśmy stworzyć poraz drugi. " Więc co postanowił zrobić Noldor? Oczywiście zdobyć siłą Łabędzie co doprowadziło do bitwy, gdzie Noldorowie obskoczyliby, wpierdol, gdyby nie spóźniony hufiec Fingolfina, który myślał, że to Telerowie zaatokawali jego brata. Tak więc Arogancki chujek, który był Feanor przejął okręty i wyruszł do Śródziemia. Bratobójcza bitwa i złamanie woli Valarów poskutkowało klątwą Mandosa i przekleństwem Telerich. Po dopłynięciu do Śródziemia Noldorowie spalili okręty. Zrobili sobie ognisko, a gdy sobie piekli kiełbaski, to zaatakował ich Melkor i doszło do bitwy Dagor-nuin-Giliath, Bitwa pod Gwiazdami. Fakt Elfowie wygrali, ale ponieśli ogrmone straty. Podczas bitwty, gdy Orkowie się Noldorowie zaczeli szturmować Angband Król sam solował się z paroma Barlogami (Tak to właśnie Gandalf szary w Kazad-Dum stanął naprzeciw Balrogowi). Jednak nawet taki przechuj, jakim był Feanor nie dał rady Gothmogiwi wodzowi Barlogów. Synowie Feanora odbili, swojego ojca jednak ten w wyniku ran poległ.KONIEC!
"Wiedz, Feanorze synu, Fenwego, że statki są dla nas tym, czym dla Noldorów klejnoty, dziełem, w które włożyliśmy serce i którego nigdy nie moglibyśmy stworzyć poraz drugi. " Więc co postanowił zrobić Noldor? Oczywiście zdobyć siłą Łabędzie co doprowadziło do bitwy, gdzie Noldorowie obskoczyliby, wpierdol, gdyby nie spóźniony hufiec Fingolfina, który myślał, że to Telerowie zaatokawali jego brata. Tak więc Arogancki chujek, który był Feanor przejął okręty i wyruszł do Śródziemia. Bratobójcza bitwa i złamanie woli Valarów poskutkowało klątwą Mandosa i przekleństwem Telerich. Po dopłynięciu do Śródziemia Noldorowie spalili okręty. Zrobili sobie ognisko, a gdy sobie piekli kiełbaski, to zaatakował ich Melkor i doszło do bitwy Dagor-nuin-Giliath, Bitwa pod Gwiazdami. Fakt Elfowie wygrali, ale ponieśli ogrmone straty. Podczas bitwty, gdy Orkowie się Noldorowie zaczeli szturmować Angband Król sam solował się z paroma Barlogami (Tak to właśnie Gandalf szary w Kazad-Dum stanął naprzeciw Balrogowi). Jednak nawet taki przechuj, jakim był Feanor nie dał rady Gothmogiwi wodzowi Barlogów. Synowie Feanora odbili, swojego ojca jednak ten w wyniku ran poległ.KONIEC!
Jeżeli tutaj dotarliście, to szacun, że przeczytaliście moje wypociny. Jeżeli coś poginąłem albo przeinaczyłem, to poprawcie mnie w komentarzach. Dajcie znać jaką kolejną postać albo wydarzenie chcecie, żebym wam opisał.