24
Opowiem Wam historię może jest średnia za to długa. Jako że jestem samotny( jak większość z Was) chodzę do przepełnionych marketów zagranicznych (Kraków mówi to coś państwu?) po alkohol najczęściej i tak przy okazji wybierania towaru, obserwuje ludzi,( nie nie jestem jebanym zboczeńcem) robię zwiady,badam zachowania międzyludzkie w dużych sklepach. Pewnego razu stoję przy półce z alko i przychodzą ona i on ona drze po nim ryja( choć ryja nie miała bo jakby na nią spojrzeć to duperka jakby z żurnala a on taki kloszard trochę) i drze tego ryja „ ty jebana moczymordo nic tylko pijesz” 
na to on „przy tobie tylko tyle mi zostało bo już nie wytrzymuje”
 a ona na to „ to ja więcej nie przyjeżdżam w taki razie ruchaj sobie inne te lepsze” 
obróciła się na pięcie i poszła w pizdu, on nadal stoi i wybiera, przychodzi po 5 minutach(ja już skitrałem sie trochę dalej żeby nie było że ich obserwuje,ale telenowela dobra lepsza niż w tv ) 
i przychodzi
 „ alkoholiku zjebany idziesz czy nie ?”  
a on " jaki alkohol to jest kretynko bezalkoholowe” 
ona „ ta bezalkoholowe” 
on już lekki wkurw ale idą dalej, ja za nimi że niby coś tam oglądam. Nagle słyszę ją 
„zobacz ile netflixow” koleś się zaśmiał patrzą na siebie i bez słów się zrozumieli 
( myślę wtedy ah kurwa farciarzu jebany) 
i dlatego nawet wyjście na zakupy mnie boli bo widzę szczęśliwych ludzi tu niby awantura patusy, a tak naprawdę ruchaja się jak pojebani... w pościeli ze sfastykami i w ideii jebac żymian.
Czy zazdroszczę tak, 
ale te obserwacje ludzi dają mi taki promyk nadziei że nawet przegryw bo koleś tak wyglądał, może mieć fajną laskę i śmieszną którą nienawidzi innego koloru skóry niż biały. Pytacie czy już wypierdalam?
- tak
0.31298518180847