32
Ostatnio musiałem trochę przedefiniować swoje życie.
Zmieniłem kraj zamieszkania.
Zmieniłem znajomych.
Moje zarobki zmieniły się drastycznie.
Byłem na zabój zakochany, a chuj z tego wyszło - Bo zmieniły się zarobki...

Tym razem nie mam zamiaru się rozpisywać i wywnętrzać.

Kojarzysz tę cichą koleżankę, co zawsze była dla ciebie miła?
Może nie była Femme Fatale, ale dało się z nią pogadać jak z człowiekiem;
Razem pośmiać;
Spędzić czas, podczas którego się nie nudziłeś...

To jest właśnie materiał na żonę.

Zbędne pierdolenie:

Po spędzeniu kilku lat w bezproduktywnym związku, odzyskałem kontakt z koleżanką z czasów szkolnych - Z tą chłopczycą, która łaziła z nami po drzewach i kradła wiśnie sąsiadom, układała monety na torach, a jak nabiłem się kroczem na płot, to pierwsza poleciała do moich rodziców, żeby im naskarżyć, że "umarłem" XD

Wniosek:

Nie doceniamy tego, co mamy pod ręką,
dopóki za tym nie zatęsknimy.
0.072500944137573