Shadow of Mordor był zajebistą grą fajnym system sojuszników i zemsty. Druga część obiecywała dojebany system Nemezis, który miał gwarantować dobrą rozrywkę.
Niestety, zjebali, bo najpierw nasrali lootboksów, a potem po oburzeniu graczy okazało się że jest za długo, nudno i nie tak spoko jak miało być. Czyli kurwa jak zawsze.
Pierścienie Władzy powinny obciągać brudnego chuja wyciągniętego z własnej dupy tym grom, bo tak się kurwa dostarcza rozrywki, a Kelembrimbor był badassem a nie starym zjebem.
Może kiedyś jeszcze przejdę Shadow of War, póki co nudzę się po kilkudziesięciu godzinach.
Niestety, zjebali, bo najpierw nasrali lootboksów, a potem po oburzeniu graczy okazało się że jest za długo, nudno i nie tak spoko jak miało być. Czyli kurwa jak zawsze.
Pierścienie Władzy powinny obciągać brudnego chuja wyciągniętego z własnej dupy tym grom, bo tak się kurwa dostarcza rozrywki, a Kelembrimbor był badassem a nie starym zjebem.
Może kiedyś jeszcze przejdę Shadow of War, póki co nudzę się po kilkudziesięciu godzinach.