Dyskusje ogólne
1 r
48
To ja powiem tak: Srak.
Jako doświadczony przegryw mogę powiedzieć, że frustrację to odczuwają raczej tylko przegrywy w wieku 15-26 lat. Oczywiście jest to umowny przedział, który wziąłem z głowy na podstawie własnych i cudzych doświadczeń. Po 3 miesięcznym "związku"XD z samotną matką (BTW albo "samotna" albo "matka", bo jedno z drugim sie nie łączy), po tym całym gadaniu, ruchaniu, wkurwianiu się itd. zrozumiałem, że po prostu nie warto. Nie warto. Nie opłaca się. Strata czasu. Bo one są już tak przeruchane, że już nic nie czują, że one już nie potrafią się zakochać i mówię o takich starszych koło 30, a nie takich młodych w okolicach 20. Młode samotne nie są jeszcze tak przeruchane jak te stare kurwy po trzydziestce i z takich może jeszcze coś wyrosnąć, co prawda nie wiele, ale czasami tyle wystarcza...
Dlatego tak bardzo ich nie lubimy, bo te oszukańcze kurwiszony piszą zawszę, że szukają "miłości" i "czułości", że szukają oparcia i kogoś na kim można polegać, do tego coś tam jeszcze o swoim z poprzedniego popychacza, ale nic o tym co same oferują tobie, bo tobie nie oferują nic. Tobie nic sie nie należy i znaj swoje miejsce beciaku. Ma dziecko z tym z kim chce mieć dzieci, a ty to możesz tylko co najwyżej cipke oblizać i zapłacić za chada. Takie właśnie mają nastawienie do nas, którzy jedyne czego szukamy to właśnie tej miłości i czułości. Jedyne czego chcą to naszych zasobów. Traktują nas jak jebaną ciężarówkę z zapasami. Jedną opróżnią, to podejdzie następna. Zostaliśmy kurwa ODCZŁOWIECZENI i widzi się nas jako niewolników, którzy mają na wszystko zapierdalać. Mamy zapierdalać na alimenciarzy. Mamy zapierdalać na 500+ i całą tą chujnie, chociaż pobieranie 500+ raczej nam nie grozi. Mamy jebać na te wszystkie wyprawki szkolne, zasiłki i inne chujstwa, a w zamian nie dostajemy nic. I to nie jest nasza wina, bo zostaliśmy siłą zepchnięci do takiego stanu przez neofeminizm, oraz przez jedynch prawdziwych populistów w polityce, czyli "Lewicy", tzn. socjalistów. Socjalizm z kolei to Marks, Engels i Lenin czyli PIERDOLENI żydzi.
Poza tym całe życie byliśmy tacy jak nam kazano. Kobiety w naszych rodzinach powtarzały "dziewczyny lubią miłych chłopców" "dziewczyny lubią grzecznych chłopców" "dziewczyny lubią schludnych i czystych chłopców" itd. a wiec byliśmy manipulowani przez kobiety od samego początku. Tak samo, jak w przypadku samotnych matek na portalach randkowych gdzie też jesteśmy manipulowani. I powtórzę to ponownie, to nie my odrzuciliśmy społeczeństwo, lecz to społeczeństwo odrzuciło nas. Zrobiono z nas pod ludzi, a przydomki typu "Beta" i "Alfa" nie zostały zmyślone przez nas dla jakiegoś usprawiedliwienie samych siebie, ale były to faktyczne fuknkcje jakie zostały nam przypisane we współczesnym społeczeństwie. My sie na to nie godziny. A więc jeżeli chodzi o facetów po tym umownym "26 roku życia", to większość już wtedy rozumie to co ja tzn. ŻE NIE WARTO. Nie warto już próbować po tych wszystkich samotnych latach. Nie warto się starać dniami, żeby na koniec dowiedzieć się poraz kolejny, że nie spełnia się czyichś wymagań i że ktoś lepszy od nas, znalazł się tak łatwo i szybko, że my nawet nie zdążyliśmy pomyśleć, że możemy nie mieć szans. Po latach starć, klęsk i upokorzeń my już nie mamy ochoty stawać do kolejnej rundy która przecież i tak będzie przegrana. Czy popełniamy błąd? Może i tak, ale ile razy mamy jeszcze wstawać? Ile mamy jeszcze zebrać batów? Nie wymagacie od nas za dużo.
Jako doświadczony przegryw mogę powiedzieć, że frustrację to odczuwają raczej tylko przegrywy w wieku 15-26 lat. Oczywiście jest to umowny przedział, który wziąłem z głowy na podstawie własnych i cudzych doświadczeń. Po 3 miesięcznym "związku"XD z samotną matką (BTW albo "samotna" albo "matka", bo jedno z drugim sie nie łączy), po tym całym gadaniu, ruchaniu, wkurwianiu się itd. zrozumiałem, że po prostu nie warto. Nie warto. Nie opłaca się. Strata czasu. Bo one są już tak przeruchane, że już nic nie czują, że one już nie potrafią się zakochać i mówię o takich starszych koło 30, a nie takich młodych w okolicach 20. Młode samotne nie są jeszcze tak przeruchane jak te stare kurwy po trzydziestce i z takich może jeszcze coś wyrosnąć, co prawda nie wiele, ale czasami tyle wystarcza...
Dlatego tak bardzo ich nie lubimy, bo te oszukańcze kurwiszony piszą zawszę, że szukają "miłości" i "czułości", że szukają oparcia i kogoś na kim można polegać, do tego coś tam jeszcze o swoim z poprzedniego popychacza, ale nic o tym co same oferują tobie, bo tobie nie oferują nic. Tobie nic sie nie należy i znaj swoje miejsce beciaku. Ma dziecko z tym z kim chce mieć dzieci, a ty to możesz tylko co najwyżej cipke oblizać i zapłacić za chada. Takie właśnie mają nastawienie do nas, którzy jedyne czego szukamy to właśnie tej miłości i czułości. Jedyne czego chcą to naszych zasobów. Traktują nas jak jebaną ciężarówkę z zapasami. Jedną opróżnią, to podejdzie następna. Zostaliśmy kurwa ODCZŁOWIECZENI i widzi się nas jako niewolników, którzy mają na wszystko zapierdalać. Mamy zapierdalać na alimenciarzy. Mamy zapierdalać na 500+ i całą tą chujnie, chociaż pobieranie 500+ raczej nam nie grozi. Mamy jebać na te wszystkie wyprawki szkolne, zasiłki i inne chujstwa, a w zamian nie dostajemy nic. I to nie jest nasza wina, bo zostaliśmy siłą zepchnięci do takiego stanu przez neofeminizm, oraz przez jedynch prawdziwych populistów w polityce, czyli "Lewicy", tzn. socjalistów. Socjalizm z kolei to Marks, Engels i Lenin czyli PIERDOLENI żydzi.
Poza tym całe życie byliśmy tacy jak nam kazano. Kobiety w naszych rodzinach powtarzały "dziewczyny lubią miłych chłopców" "dziewczyny lubią grzecznych chłopców" "dziewczyny lubią schludnych i czystych chłopców" itd. a wiec byliśmy manipulowani przez kobiety od samego początku. Tak samo, jak w przypadku samotnych matek na portalach randkowych gdzie też jesteśmy manipulowani. I powtórzę to ponownie, to nie my odrzuciliśmy społeczeństwo, lecz to społeczeństwo odrzuciło nas. Zrobiono z nas pod ludzi, a przydomki typu "Beta" i "Alfa" nie zostały zmyślone przez nas dla jakiegoś usprawiedliwienie samych siebie, ale były to faktyczne fuknkcje jakie zostały nam przypisane we współczesnym społeczeństwie. My sie na to nie godziny. A więc jeżeli chodzi o facetów po tym umownym "26 roku życia", to większość już wtedy rozumie to co ja tzn. ŻE NIE WARTO. Nie warto już próbować po tych wszystkich samotnych latach. Nie warto się starać dniami, żeby na koniec dowiedzieć się poraz kolejny, że nie spełnia się czyichś wymagań i że ktoś lepszy od nas, znalazł się tak łatwo i szybko, że my nawet nie zdążyliśmy pomyśleć, że możemy nie mieć szans. Po latach starć, klęsk i upokorzeń my już nie mamy ochoty stawać do kolejnej rundy która przecież i tak będzie przegrana. Czy popełniamy błąd? Może i tak, ale ile razy mamy jeszcze wstawać? Ile mamy jeszcze zebrać batów? Nie wymagacie od nas za dużo.
Oczywiście cały świat ma to w dupie i z nas drwi, ale jednocześnie pochyla się nad biednymi kurwami których to 50% będzie samotnych po 2035 roku. Będą samotne bo się kurwa nie potrafią zdecydować czy chcą się kurwić, czy być matkami i żonami, ale nie ogarniają też, że te dwie rzeczy są nie do pogodzenia. W tym samym czasie media głównego nurtu wspierają ten tępy przekaz, co tylko pogarsza naszą sytuację i to stąd bierze się nasza nienawiść do Żydów, Feministek, Kurew z Tindera, Niemców, Ruskich, Mediów Głównego Nurtu, ale też stąd biorą sie nasze zamiłowania do haseł "wolnościowych" chociaż tak naprawdę chcemy tylko tego magicznego "wolnego rynku" (wolnego rynku świń przede wszystkim) bo chcemy być w wstanie w końcu sprostać wyjebanym w kosmos wymaganiom które nam się stawia.
Stąd naszej odwoływanie się do tradycji, kultury i religii, bo tęsknią nam sie dawne czasy, gdy każdy miał kobietę i żadna sie nie kurwiła, a na pewno nie zdarzało się to tak często jak obecnie to sie dzieje.
A wiec reasumując wszystkie aspekty kwintesencji tematu dochodzę do fundamentalnej konkluzji: Chuj ci w dupę
Stąd naszej odwoływanie się do tradycji, kultury i religii, bo tęsknią nam sie dawne czasy, gdy każdy miał kobietę i żadna sie nie kurwiła, a na pewno nie zdarzało się to tak często jak obecnie to sie dzieje.
A wiec reasumując wszystkie aspekty kwintesencji tematu dochodzę do fundamentalnej konkluzji: Chuj ci w dupę