Humor
1 r
3
Drogi pamiętniczku, piszę do ciebie bo mam ostro przejebane. Ta fuszka dostawczakiem, która Roman ogarnął mi na lewo 3 dni temu, okazała się zbyt piękna żeby być prawdziwa. Zgadza się, piłem. Ale do rzeczy. Z fizyką nie wygrasz. Przekonałem się o tym ja i mój portfel, świeć panie nad jego duszą. Otóż lewa praca dostawczakiem to też lewe OC. A to w tym momencie przydałoby mi się jak 10zł na kebaba o 4 nad ranem. WJECHALEM FURGONETKĄ NA PRZEJAZD KOLEJOWY. Pomyślałem- śmiesznie, zawsze chciałem poczuć jak to jest. Taki pociąg waży kilkadziesiąt, no max kilka ton. Jednak ślepy los sprawił, że akurat wtedy rogatki zamknęły się jak sesja po 4 poprawce. Wysiadłem z auta i pobiegłem ostrzec kolejarzy. To znaczy machałem im 3 metry przed przejazdem. Nie udało się. Lokomotywa przypieprzyła w pakę tak mocno, że ja p***ole. Nie miałem wyjścia, uciekłem. Moja jedyną nadzieja w tym, że kamerka na pobliskim słupie to tylko atrapa ze sklepu ze śmiesznymi rzeczami. Następny kierunek - Dubaj. Tam dla takich krejzoli jak ja mają chyba nawet program przesiedleń z Polski. A teraz na mnie pora. Do następnego.