Dyskusje ogólne
1 r
70
Siemano panowie. Tak w dużym skrócie to od dłuższego czasu jestem overthinkerem. Przez to że w pewnym momencie w życiu musiałem się trochę ogarnąć to udało mi się to zminimalizować w życiu codziennym i zawodowym, ale niedawno poznałem dziewczynę, jesteśmy razem i tak jak na typowego dzidowca przystało to jest dla mnie rzadkość. No i generalnie to jest wręcz idealnie, nie mam jakichś znaków żeby coś miało być nie tak a i tak potrafię mieć jakieś zjebane dni gdzie zamartwiam się jakimiś głupimi sprawami. Taki sztandarowy przykład to fakt że ona ma trochę inny styl rozmawiania niż ja. Ja jestem wylewny, potrafię gadać non stop a ona jest raczej osobą która w krótki i zwięzły sposób wyraża myśli. W praktyce to wygląda tak że jak jest jakiś temat, w którym ona nie ma dużo do powiedzenia to ja się czuję jakbym prowadził non stop monolog XD i po prostu wkurwia mnie, że mi takie rzeczy siadają na głowę, kiedy jak na to spokojnie patrzę to rozumiem że ludzie są różni a ja mam silne wrażenie że mi już trochę odpierdala. Jakieś rady? Jak przestawić swoje myślenie albo jak z nią na ten temat porozmawiać tak żeby to jakoś ogarnąć? Pytam tutaj bo mam wrażenie że najbliżsi mi ludzie nie mieli raczej takiego problemu i nie do końca są w stanie mi pomóc w takim ogarnięciu myślenia.