52
Ledwo mnie odratowali, a teraz wysłali mi rachunek, mimo że mam ubezpieczenie, ale oczywiście tego nie sprawdzili

Jebany kraj, jebana polska. Mi już ręcę opadają
Trochę mnie na łzy bierze
2 tygodnie temu wybrałem się z braćmi na wycieczkę do Zielonej Góry. Już w samochodzie się źlę czułem, zemdlałem wchodząc po schodach do motelu.

Mój genialny brat postanowił mnie odwieźć do domu (800 km dalej) xd), bo wiedział że mam małe problemy zdrowotne.

Podobno na A4 zasłabłem (ja niczego nie pamiętam), zatrzymał się i wezwał karetkę. Ja podobno odmówiłem przyjęcia (ja nawet tego nie pamiętam) i karetka odjechała...

Godzinę później dostałem drgawek w samochodzie i przyjechała druga karetka. Od tego momentu wszystko pamiętam, ale ten rachunek to jest jakiś skandal. Niby dlaczego ja mam wyjaśniać szpitalowi swoje ubezpieczenie, to jest jakiś żart, oni pewnie mają do tego dostęp...
0.073955059051514