45
Witam, jak w tytule. Ogólnie wiem że ćwicząc, podnosząc ciężary i męcząc głowę faktycznie wszystkie chujowe myśli zdają się wyciszać, ale pytanie czy to faktycznie pomaga czy tylko "wycisza"? Sam nie powiedziałbym że mam depresję tylko życie się przytrafiło, ale jednak raz na jakiś czas jakieś chujowe myśli trafią mi się na łeb. Wcześniej ćwiczyłem żeby z tym walczyć, jednak na razie przestałem żeby zobaczyć jak będę się zachowywać, więc te chujowe myśli wracają co jakiś czas i tutaj pytanie czy siłownia faktycznie pomaga. Powiedzmy hipotetycznie że chodzę z rok, może dwa, jakąś tam sylwetka zbudowana, już jestem zadowolony z wyników i przestaje. Czy znowu bedą wracać te chujowe myśli? Pytanie właśnie czy żeby w ogóle nie myśleć chujowo będę musiał całe życie spędzić na siłowni bo inaczej chujowe myśli mogą wracać? Zapraszam do dyskusji
0.053905010223389