40
Czołem braci dzidowej.
Wiele ostatnio się mówi o niedzielach niehandlowych, w dniach wolnych od pracy w święta, a to dotyczy tak naprawdę ludzi w handlu i usługach.  Może byśmy się zastanowili pójść w drugą stronę. 
Nasi "łaskawcy " urzędnicy państwowi łaskawie nam dają możliwość niepracowania w niedzielę w jakiś tam określonych warunkach. 
Zwykli ludzie pracują tak naprawdę od poniedziałku do soboty co najmniej  w systemach zmianowych. Często posiadają dużo wyższe kwalifikacji niż urzędnicy państwowi. 
A może by tak odwrócić tą kartę i zacząć dyskusję o tym że urzędy są dla ludzi a że ludzie pracują jak pracują to niech urzędy pracują w takich samych warunkach jak większość społeczeństwa. Mowa tutaj na przykład o urzędach od 6:00 do 18:00 od poniedziałku do soboty. Normalny człowiek jak jedzie do urzędu to i tak i tak przeważnie nie załatwi wszystkiego na raz no bo A to urządzenie, a to przerwa A to coś tam. Do tego dochodzę tłumaczenia że no jest mało czasu w urzędzie do pracy bo od 7:00 do 15:00 i wszystkiego się nie da załatwić. To może wyjść im naprzeciw i wprowadzić im takie rozwiązanie co teoretycznie powinno usprawnić pracę urzędów bo byłoby więcej ludzi więcej czasu i dla nich i dla nas. 
Po dwóch trzech, miesiącach może by dotarło do urzędników że życie jest brutalne i niekoniecznie sprawiedliwe i by byłoby im te wszystkie durne pomysły. 

Pozdrowienia z pracy:)
0.12565588951111