Nie będę pisał, że to jedyne wygrane powstanie w naszej historii.
Nie będę roztrząsał kto, komu pomógł i kto komu odmówił pomocy w trakcie odzyskiwania Niepodległości.
Napiszę tylko, że jako Wielkopolanin, jestem dumny z Powstańców, zwłaszcza że co najmniej jeden z nich, ten właśnie na zdjęciu, to mój przodek.
Za to napiszę Wam, że to zdjęcie ma swoją historię. Nie wiem, gdzie zostało zrobione, wiem tylko, że nikt w rodzinie, zwłaszcza córka Augustyna Wawrzyniaka, widocznego na zdjęciu (a moja w prostej linii babcia) nie miała pojęcia, że taka fotka istnieje. Znalazłem ją przypadkiem na profilu Wojska Wielkopolskie na fb, udało się uzyskać namiar na osobę, która kupiła na allegro oryginalne zdjęcie, udało mi się to zdjęcie odkupić. I wiecie co?
Jestem z tego cholernie dumny, bo jako jeden z naprawdę niewielu członków mojej rodziny interesuję się tym, co, gdzie i kiedy dokonali nasi przodkowie.
Tak więc Augustynie Wawrzyniaku, chylę czoła i dziękuję Ci, Pradziadku!
Nie będę roztrząsał kto, komu pomógł i kto komu odmówił pomocy w trakcie odzyskiwania Niepodległości.
Napiszę tylko, że jako Wielkopolanin, jestem dumny z Powstańców, zwłaszcza że co najmniej jeden z nich, ten właśnie na zdjęciu, to mój przodek.
Za to napiszę Wam, że to zdjęcie ma swoją historię. Nie wiem, gdzie zostało zrobione, wiem tylko, że nikt w rodzinie, zwłaszcza córka Augustyna Wawrzyniaka, widocznego na zdjęciu (a moja w prostej linii babcia) nie miała pojęcia, że taka fotka istnieje. Znalazłem ją przypadkiem na profilu Wojska Wielkopolskie na fb, udało się uzyskać namiar na osobę, która kupiła na allegro oryginalne zdjęcie, udało mi się to zdjęcie odkupić. I wiecie co?
Jestem z tego cholernie dumny, bo jako jeden z naprawdę niewielu członków mojej rodziny interesuję się tym, co, gdzie i kiedy dokonali nasi przodkowie.
Tak więc Augustynie Wawrzyniaku, chylę czoła i dziękuję Ci, Pradziadku!