3
Zanim się rozejdziecie na domówki, imprezy, czy będziecie spędzać sylwestra w domu, a najlepiej na jepzdzidy, to pozwolę sobie na kilka słów do Was.


Witajcie szanowne siostry oraz bracia po dzidzie - wszak statystyki pokazują, że kobiet jest tu podobno 31%, co przeczy tezie, że kobiety nie istnieją. Trochę na kanwie ubiegłego roku, postanowiłem złożyć Wam wszystkim życzenia noworoczne, które pewnie zdechną w poczekalni, ale może komuś, kto te moje wysrywy przeczyta, zrobi się trochę lepiej na sercu, bo z serduszka te życzenia płyną. Nie będzie to jakiś zjebany wierszyk, podpierdolony z fejsbunia, ze stron typu Grażynacore czy innego gówna, choć i te moje można uznać za chuj warte. Z uwagi na fakt, że święta nie wszyscy obchodzą, a koniec roku dotyczy nas wszystkich tak samo, uznałem, że jest to lepsza okazja do złożenia Wam życzeń oraz podziękowania Wam za to, że razem tworzymy tę pojebaną społeczność. 

Schodząc po tych zachwytach na ziemię, pominę tu fakt, że to po prostu Ziemia robi kolejne kółko wokół Słońca, a jedyne co musimy zmienić to kalendarz - klasyczne życzenia zdrowia, oprócz tego dużo pinionszkuf, sukcesów zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Każdemu z Was inaczej się życie wiedzie, ale obyśmy mogli sobie za rok złożyć podobne życzenia w co najmniej takim składzie jak w tym roku - oby nas żadne choróbsko ani bieda nie wykończyła. 


Zbanowanym użytkownikom, których wkład w społeczność jedynie oni oraz admin znał - symboliczny, wirtualny znicz [*]. Po cichu liczę, że jednak tu jesteście pod innymi nickami albo czytacie to anonimowo w poczekalni i macie swiadomość, że o wielu z Was wciąż pamiętamy - nie o wszystkich, rzecz jasna, ale wielu zostało skazanych na banicję niesłusznie.[/*]

[*]

[/*]
Przeżyliśmy w tym roku wiele - na dzidce byliśmy świadkami pięknych chwil w Waszym prywatnym życiu, wielu gorzkich doswiadczeń, więc po kolei, trochę powtarzając się z zeszłorocznym przesłaniem - członkom Waszych rodzin, Waszym znajomym, przyjaciołom, czy partnerom życiowym, którzy odeszli w tym roku - spokój duszy (niezależnie czy wierzycie w życie po śmierci, czy inne rzeczy, które sprawiają, że śpimy spokojniej i odrobinę łatwiej pogodzić się ze śmiercią kogoś bliskiego), a Wam wytrwałości w przeżywaniu żałoby - łatwo się pierdoli z pozycji randoma w internecie, ale każdy z nas kogoś bliskiego pożegnał, lub będzie musiał pozegnać i trzeba temu stawić czoła. Jak chujowo by nie było - trzymajcie się i życzę Wam, abyście odnaleźli wewnętrzny spokój.

Tym, którym rozpadły się rodziny bądź związki - życzę Wam szczerze, żeby Wam się życie ułożyło.

Tym z Was, którzy stawiają czoła rozmaitym chorobom - zdrowia, napierdalajcie się o nie ile macie sił.

Tym z kolei, którym towarzyszyło więcej szczęścia i przeżyliście wspaniałe chwile w tym roku - jak pedalsko by to nie zabrzmiało z mojej strony - gratuluję i oby Wam to szczęście dopisywało również w tym nadchodzącym roku. Niech zawarte w tym roku związki przetrwają jak najdłużej, tym z Was, którym powiększyły się rodziny - satysfakcji z wychowania potomstwa, tym, którzy stanęli na nogi i wyszli na swoje (w różnym kontekście - zarówno finansowym, jak i walki z rozmaitymi przeciwnościami) - powodzenia, niech Wam wszystkim się wiedzie jak najlepiej.


Oby ten nowy rok nie był gorszy od obecnego i obyśmy się nie posrali, jak ten 2025 zajrzy nam w ślypia, chociaż znając życie, będzie pewnie równie chujowo, jak nie gorzej. Na to co na świecie się dzieje chuja mamy, a nie wpływ, więc niech się Wam chociaż wiedzie na stopie prywatnej. Tu znów się powtórzę, ale niezmiennie zaskakuje mnie to, jak spierdolona w założeniach strona, mieści w sobie praktycznie cały przekrój społeczeństwa, każdy z Was jest na swój sposób wyjątkowy i dla mnie zaszczytem było dołączyć do tej karuzeli spierdolenia - pchajmy ją razem dalej w tym roku.

Jeszcze raz, wszystkiego dobrego


WYPIERDALAJCIE, jako i ja WYPIERDALAM
Rzyczeńa noworodżne
0.066115140914917