Świat
1 r
33
W końcu poszli po rozum do głowy i wszystko pokryją z NFZ.
Już traciłem nadzieję... Wszystko dlatego, że karetka mnie zabrała jak byłem nieprzytomny, a ja nawet nie miałem jak odmówić, a potem mi wystawiają rachunek za badania z dupy.
Tak czy siak zasłabłem i niefortunnie poleciałem na ulicę. Chłop to zobaczył i zaczął hamować samochody, żeby mnie nie przejechały. O ironio, później się dowiedziałem, że typ wyszedł 3 miesiące wcześniej z aresztu po 15 latach odsiadki. Za co? Nie wiem, ale i tak jestem wdzięczny, bo to była mała uliczka w mieście, nie zabiłby mnie samochód, ale pewnie bym był połamany przez kilka miesięcy.
Tak czy siak podobno dostałem ataku padaczki i zabrała mnie karetka (nawet nie miałem jak odmówić, bo byłem nieprzytomny). Reszta ze szpitala w sumie nie jest ciekawa, ale zaskoczyli mnie jak wysłali mi rachunek na 1000 zł. Koniec końców płacić nie będę, bo zaszło nieporozumienie i pokryje to NFZ.
Już traciłem nadzieję... Wszystko dlatego, że karetka mnie zabrała jak byłem nieprzytomny, a ja nawet nie miałem jak odmówić, a potem mi wystawiają rachunek za badania z dupy.
Tak czy siak zasłabłem i niefortunnie poleciałem na ulicę. Chłop to zobaczył i zaczął hamować samochody, żeby mnie nie przejechały. O ironio, później się dowiedziałem, że typ wyszedł 3 miesiące wcześniej z aresztu po 15 latach odsiadki. Za co? Nie wiem, ale i tak jestem wdzięczny, bo to była mała uliczka w mieście, nie zabiłby mnie samochód, ale pewnie bym był połamany przez kilka miesięcy.
Tak czy siak podobno dostałem ataku padaczki i zabrała mnie karetka (nawet nie miałem jak odmówić, bo byłem nieprzytomny). Reszta ze szpitala w sumie nie jest ciekawa, ale zaskoczyli mnie jak wysłali mi rachunek na 1000 zł. Koniec końców płacić nie będę, bo zaszło nieporozumienie i pokryje to NFZ.