24
Jeśli KK od zawsze naucza tego samego to nie powinno być sprzeczności ani w dokumentach KK ani w jego historii czy też nauczaniu ludzi uważanych przez ten kościół za świętych, prawda? Spójrzmy zatem na ten przykład "niesprzeczności":
„Nie należy umieszczać obrazów w kościołach, aby nie stały się obiektami kultu i adoracji.” Synod w Elwirze, Kanon 36, rok ~324

„[…]orzekamy z całą dokładnością i z troską o wiarę, że przedmiotem kultu powinny być nie tylko wizerunki drogocennego i ożywiającego Krzyża, lecz tak samo czcigodne i święte obrazy malowane, ułożone w mozaikę lub wykonane innym sposobem, które umieszcza się ze czcią w świętych kościołach Bożych”, „Jeżeli ktoś nie oddaje czci tym obrazom, uczynionym w imieniu Pana i Jego świętych - niech będzie wyłączony[z wspólnoty wiernych].”
Sobór Nicejski II, Dekret 14 oraz Anatematyzm 3, rok 787

Czy w pierwszym cytacie jest mowa tylko o pogańskich obrazach? Nie. O wszystkich. Czemu – bo w wyjaśnieniu autorzy synodu z Elwiry wyraźnie są wrogami kultu i adoracji przedmiotów takich jak deski i farby. Natomiast w synodzie Nicejskim II nie tylko obrazy są czymś nakazanym ale tak samo jest z ich kultem. Może ten synod z Elwiry to tylko jednostkowy przypadek?

"Słyszałem także, że niektórzy zapowiadają malowanie niepojętego Syna Bożego. Słyszeć o tym jest straszne, wierzyć w to haniebne.[...] Niektórzy twierdzą, że skoro [Chrsytus] stał się prawdziwym człowiekiem z Maryi […] to możemy Go przedstawiać  jako człowieka. Lecz czy dlatego stał się człowiekiem, abyś tego, który jest nieuchwytny, i przez którego wszystko się stało, mógł przedstawiać twoimi własnymi rękami? Czyż więc przestał już być podobny do swego Ojca, i czyż nie jest już tym, który wskrzesza zmarłych? Gdzie nakazał ci Ten, który przyszedł na ziemię, czynić swoją podobiznę, oglądać ją i czcić? Jest to raczej nakaz złego; abyś gardził Bogiem." ~Epifaniusz z Salaminy, święty Kościoła Katolickiego. Chrześcijanin z przed powstania instytucjonalnego kościoła.


Może przynajmniej w średniowieczu nikt nie kwestionował kultu obrazów? Może jak nie było jeszcze protestantów to nikt nie walczył z kultem obrazów?
„Ikonoklazm, obrazoburstwo (od gr. eikōn – obraz; klásis – złamanie) – ruch religijny szerzący się w łonie chrześcijaństwa w VIII–IX wieku w Bizancjum i państwie Franków oraz w Niderlandach w XVI w., sprzeciwiający się kultowi obrazów i wizerunków.” Wikipedia: Ikonoklazm

Dlaczego powstał ten ruch? Bo ktoś tam miał w ręce chociaż raz w życiu Biblie i przeczytał jedno z dziesięciu przykazań Boga…
„Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.” Wj 20,4-5
… a które KK wyciął a inne podzielił na dwie części żeby się liczba zgadzała – i zrobił to tak nieudolnie że nie da się zgrzeszyć przeciw ostatniemu przykazaniu w wersji katolickiej bo to nie ma w sobie czasownika właśnie przez tę machloję bo brzmi: „Ani żadnej rzeczy, która jego jest.” – co ani żadnej rzeczy? Nie obsikaj? Nie ukradnij? Nie pomaluj? To przykazanie ma sens tylko jako całość z dziewiątym – ale wtedy katolikom brakuje jednego przykazania które wycieli z jakiegoś zagadkowego powodu. Ciekawe jakiego…
Niezmienna nauka w KK: obrazy
0.066541910171509