"Żołnierz, który pomimo ran mógł iść i nie wymagał transportowania, musiał iść do wojennego szpitala piechotą, a najbliższy w obszarze linii frontowej koło Pacanowa był w odległości 20 km, to jest w Połańcu".- Stanisław Pytko
Walki o największy przyczółek wiślany podczas ofensywy radzieckiej. Walki o przyczółek Baranowsko-Sandomierski latem 1944 roku.
Walki o największy przyczółek wiślany podczas ofensywy radzieckiej. Walki o przyczółek Baranowsko-Sandomierski latem 1944 roku.
Na długości frontu od Sandomierza do Przełęczy Dukielskiej po stronie radzieckiej stało: ponad 1,2 miliona żołnierzy, 1667 czołgów i 529 dział pancernych, ponad 13 tysięcy dział i moździerzy kalibru ponad 76 mm, około 2400 dział przeciwlotniczych ponad 1000 wyrzutni rakietowych typu „Katiusza”, ponad 3000 samolotów w tym 680 bombowców szturmowych.
Dnia 29 lipca 1944 r. oddziały wojsk I Ukraińskiego Frontu dotarły do Wisły. Pierwszego sierpnia za Wisłę przeprawiono już 182 czołgi, 11 transporterów opancerzonych, 55 dział, 94 samochody i 2 korpusy 13 Armii. Dla armii niemieckiej było to duże zaskoczenie.
Na Przyczółku zaczęło się istne piekło. Niemcy ściągnęli w rejon Chmielnika 3 Korpusy Pancerne, zaś w rejon Nowego Korczyna 46 Korpus Pancerny. W rejon Buska 1 Dywizję Pancerną. Dla zamknięcia wojskom radzieckim tworzonego Przyczółka zgrupowano 400 czołgów i dział szturmowych, 500 dział oraz kilka baterii 6 lufowych "Nebelwerferów".
Kotek z powyższych zdjęć jest dzisiaj w muzeum w Kubince. Skąd się tam wziął? Potyczka pod Oględowem w okolicy Staszowa to pierwsze użycie bojowe tygrysów królweskich i wielka ich porażka. Ten konkretny został porzucony przez załogę.
A ja sam mieszkam w gminie Bogoria. Miejscowość, która ośmiokrotnie przechodziła z rąk do rąk, została zniczona w 95 procentach. Dokonywano nawet nalotów dywanowych na zabudowania. Do dzisiaj w lasach widać pozostałości po działaniach wojskowych.
A ja sam mieszkam w gminie Bogoria. Miejscowość, która ośmiokrotnie przechodziła z rąk do rąk, została zniczona w 95 procentach. Dokonywano nawet nalotów dywanowych na zabudowania. Do dzisiaj w lasach widać pozostałości po działaniach wojskowych.
Okopy, ziemianki, dołki strzeleckie, stanowiska ogniowe poniżej są bezpośrednio za moim domem. W dole widać nasyp starej kolejki wąskotorowej.