Świat
1 r
39
Ile to było lat temu, około osiem.
Tak czy siak coś mnie obudziło miauczeniem to w końcu wyszedłem na dwór i zobaczyłem kota. Nakarmiłem i w końcu ogarnąłem, że utyka i ma całkowicie połamaną łapę, prawdopodobnie potrącony przez samochód, wiek może niecałe 3 miesiące.
Zabrałem go do weterynarza mówiąc prawdę, że to kot uliczny, a nie mój, ale będę chciał wiedzieć co z nim.
Weterynarz go uśpił, bo pogruchotana łapa w praktycznie wszystkich miejscach, stwierdził że leczenie jest drogie, a wszystko bez konsultacji ze mną.
Tak czy siak coś mnie obudziło miauczeniem to w końcu wyszedłem na dwór i zobaczyłem kota. Nakarmiłem i w końcu ogarnąłem, że utyka i ma całkowicie połamaną łapę, prawdopodobnie potrącony przez samochód, wiek może niecałe 3 miesiące.
Zabrałem go do weterynarza mówiąc prawdę, że to kot uliczny, a nie mój, ale będę chciał wiedzieć co z nim.
Weterynarz go uśpił, bo pogruchotana łapa w praktycznie wszystkich miejscach, stwierdził że leczenie jest drogie, a wszystko bez konsultacji ze mną.