Wiedza
1 r
31
"W wiosce smerfów mieszkało ich - wiadomo setka. Każdy smerf miał inne umiejętności, które codziennie mógł sprzedać za jedną monetę, za którą mógł następnie kupić u innego smerfa to co
mu akurat było potrzebne. Np. Łasuch każdego dnia produkował jedno ciastko i sprzedawał je za jedną monetę. Wszystkim oczywiście zarządzał Papa Smerf - on też będąc szefem wioski jako
jedyny miał prawo wydawać nowe monety dla wioskowej społeczności, jeśli zaszłaby taka potrzeba.
Na początku zupełnie wystarczało 100 monet-po jednej dla każdego Smerfa. Pewnego dnia Smerf Malarz zaczął malować dwa obrazy dziennie
zamiast jednego - pomyślał, że mógłbym zarabiać dwie monety. W jego ślady poszły jeszcze dwa inne Smerfy. Papa Smerf wyprodukowat więc dodatkowe 3 monety i kupit za nie usługi u pracowitych smerfów.
Dzięki tej operacji w obrocie były już 103 monety a trzech smerfów pracowało
więcej i zarabiało 2 razy więcej od pozostałych - po dwie monety dziennie.
Inne smerfy też zapragneły dobrobytu i zaczely mocniej pracować aby zarabiać więcej monet. Papa Smerf stopniowo produkował nowe monety.
Nie minąt więcej niż rok i w obrocie było już 150 monet i odpowiednio tyle samo produktów i ustug wytwarzanych przez społeczność. Wzbudzito to jednak niepokoje i niezadowolenie. Przykładowo taki Smerf Poeta występowat 3 razy dziennie i zarabiał 3 monety, nie wspominając o Pracusiu
który prawie nie sypiał ale zarabiał aż 5 monet.
Nadal jednak aż 60 smerfów zarabiało tylko 1 monetę. Bardzo drażniło to szczególnie Smerfa Ciamajdę, który niewiele potrafił zrobić dobrze i nadal sprzedawał swoje usługi za 1 monetę. Wraz z Smerfem Marudą i Lalusiem postanowili bardziej sprawiedliwie podzielić monety.
Ogłosili, że jeśli Smerf Ciamajda zostanie wybrany na nowego szefa wioski, to natychmiast da po dodatkowej monecie każdemu smerfowi, który dziś zarabia tylko jedną. Smerfy - reformatorzy zwołali zebranie całej społeczności i ogłosili swój program.
Spodobał się on oczywiście 60 smerfom
zarabiających po jednej monecie - byli oni chẹtni na głosowania na nowego szefa.
Szefem wioski
został Ciamajda a Papę Smerfa odsunięto od rządzenia jako niezdolnego do zapewnienia dobrobytu mieszkańcom.
Nowy szef Ciamajda rozdał więc dodatkowe 60 monet - mieliśmy ich zatem w wiosce już 210.
Niestety nadal produkowano łącznie towary i usługi warte jeszcze wczoraj tylko 150 monet. Nowo wzbogacona grupa smerfów posiadająca już do
dyspozycji 2 monety ustawiła się w kolejkach na zakupy. Pracuś szybko zorientował się, ze nie da rady świadczyć więcej niż 5 ustug dziennie a w kolejce stało 10 Smerfów.
Co więc zrobił? Ogłosił, że od dziś każda jego usługa kosztuje 2 monety zamiast jednej. Smerfy z kolejki trochẹ ponarzekały na drożyznę, ale koniec końców pierwszych pięciu szczęśliwców z kolejki zaplaciło tyle ile oczekiwał Pracuś. Ten zakończył! dzień z 10
monetami, nie miał zatem problemu aby zacząć placić na ciastka Łasucha też 2 monety, bo te oczywiście też zdrożały.
Zwykłe smerfy zaczęły się orientować, że wszystko kosztuje coraz więcej, przyszły więc ze skargą do Ciamajdy. Ten jednak uspokajał ich -to wszystko wina Gargamelflacji a nie jego decyzji o rozdaniu 60 monet. W końcu Papa smerf też rozdat 50 monet przez poprzedni rok i nic się nie działo.
Ogłosit też, że Smerfy powinny się cieszyć bo zarabiają teraz 2 monety a nie jak za czasów Papy tylko jedną. Kazał nadawać o tym materiat promocyjny codziennie przez wioskowy radiowęzeł.
Dodał też, że chętnie rozda kolejne 100 monet teraz to już na pewno Smerfy będzie na wszystko stać.
Smerfy odeszły szczęśliwe do domu, już myśląc jak to będzie wspaniale zarabiać 3 monety. Pracuś natomiast już drukował nowy cennik za swoje
ustugi.
P.S. Przypomnij sobie powyższą historię przy urnie, jak będziesz głosował/a na następnego kandydata
postulującego za rozdawnictwem.
mu akurat było potrzebne. Np. Łasuch każdego dnia produkował jedno ciastko i sprzedawał je za jedną monetę. Wszystkim oczywiście zarządzał Papa Smerf - on też będąc szefem wioski jako
jedyny miał prawo wydawać nowe monety dla wioskowej społeczności, jeśli zaszłaby taka potrzeba.
Na początku zupełnie wystarczało 100 monet-po jednej dla każdego Smerfa. Pewnego dnia Smerf Malarz zaczął malować dwa obrazy dziennie
zamiast jednego - pomyślał, że mógłbym zarabiać dwie monety. W jego ślady poszły jeszcze dwa inne Smerfy. Papa Smerf wyprodukowat więc dodatkowe 3 monety i kupit za nie usługi u pracowitych smerfów.
Dzięki tej operacji w obrocie były już 103 monety a trzech smerfów pracowało
więcej i zarabiało 2 razy więcej od pozostałych - po dwie monety dziennie.
Inne smerfy też zapragneły dobrobytu i zaczely mocniej pracować aby zarabiać więcej monet. Papa Smerf stopniowo produkował nowe monety.
Nie minąt więcej niż rok i w obrocie było już 150 monet i odpowiednio tyle samo produktów i ustug wytwarzanych przez społeczność. Wzbudzito to jednak niepokoje i niezadowolenie. Przykładowo taki Smerf Poeta występowat 3 razy dziennie i zarabiał 3 monety, nie wspominając o Pracusiu
który prawie nie sypiał ale zarabiał aż 5 monet.
Nadal jednak aż 60 smerfów zarabiało tylko 1 monetę. Bardzo drażniło to szczególnie Smerfa Ciamajdę, który niewiele potrafił zrobić dobrze i nadal sprzedawał swoje usługi za 1 monetę. Wraz z Smerfem Marudą i Lalusiem postanowili bardziej sprawiedliwie podzielić monety.
Ogłosili, że jeśli Smerf Ciamajda zostanie wybrany na nowego szefa wioski, to natychmiast da po dodatkowej monecie każdemu smerfowi, który dziś zarabia tylko jedną. Smerfy - reformatorzy zwołali zebranie całej społeczności i ogłosili swój program.
Spodobał się on oczywiście 60 smerfom
zarabiających po jednej monecie - byli oni chẹtni na głosowania na nowego szefa.
Szefem wioski
został Ciamajda a Papę Smerfa odsunięto od rządzenia jako niezdolnego do zapewnienia dobrobytu mieszkańcom.
Nowy szef Ciamajda rozdał więc dodatkowe 60 monet - mieliśmy ich zatem w wiosce już 210.
Niestety nadal produkowano łącznie towary i usługi warte jeszcze wczoraj tylko 150 monet. Nowo wzbogacona grupa smerfów posiadająca już do
dyspozycji 2 monety ustawiła się w kolejkach na zakupy. Pracuś szybko zorientował się, ze nie da rady świadczyć więcej niż 5 ustug dziennie a w kolejce stało 10 Smerfów.
Co więc zrobił? Ogłosił, że od dziś każda jego usługa kosztuje 2 monety zamiast jednej. Smerfy z kolejki trochẹ ponarzekały na drożyznę, ale koniec końców pierwszych pięciu szczęśliwców z kolejki zaplaciło tyle ile oczekiwał Pracuś. Ten zakończył! dzień z 10
monetami, nie miał zatem problemu aby zacząć placić na ciastka Łasucha też 2 monety, bo te oczywiście też zdrożały.
Zwykłe smerfy zaczęły się orientować, że wszystko kosztuje coraz więcej, przyszły więc ze skargą do Ciamajdy. Ten jednak uspokajał ich -to wszystko wina Gargamelflacji a nie jego decyzji o rozdaniu 60 monet. W końcu Papa smerf też rozdat 50 monet przez poprzedni rok i nic się nie działo.
Ogłosit też, że Smerfy powinny się cieszyć bo zarabiają teraz 2 monety a nie jak za czasów Papy tylko jedną. Kazał nadawać o tym materiat promocyjny codziennie przez wioskowy radiowęzeł.
Dodał też, że chętnie rozda kolejne 100 monet teraz to już na pewno Smerfy będzie na wszystko stać.
Smerfy odeszły szczęśliwe do domu, już myśląc jak to będzie wspaniale zarabiać 3 monety. Pracuś natomiast już drukował nowy cennik za swoje
ustugi.
P.S. Przypomnij sobie powyższą historię przy urnie, jak będziesz głosował/a na następnego kandydata
postulującego za rozdawnictwem.