Pytanie
1 r
53
Kmina. A co jeżeli życie faktycznie jest czymś tak wyjątkowym że tylko u nas się rozwinęło? Nie chcę brzmieć jak ignorant, domyślam się że to chuja prawda, ale ciekawa sprawa w sumie. Bo czysto hipotetycznie, jeżeli okazałoby się, że życie biologiczne tak jak je znamy, jest tylko i wyłącznie na naszej planecie, daje to w sumie mocno refleksyjne przemyślenia. Czy wtedy jako istoty świadome, mamy jakieś wewnętrzny moralny obowiązek, chronić każde życie? Niezależnie od tego czy to komar, czy człowiek? No bo jeżeli, życie okazałoby się na tyle wyjątkowe że pojawiło się tylko u nas, automatycznie w naszym rozumieniu i pojmowaniu, stałoby się czymś niemożebnie cennym. Z reguły jeżeli czegoś jest mało, to jest to u nas cenne. A jako jedyne istoty, zdolne do postrzegania abstrakcyjnego, a przede wszystkim świadomego, czy mielibyśmy moralny obowiązek i chronić? Mimo iż, moralność, to wynik zmiennych ewolucyjnych i kulturowych. Ciekawa sprawa. Zapraszam do dyskusji.