16
W ciemności okopu, dramat jednego człowieka

CZĘŚĆ 2


Fritz w końcu zdecydował, że musi się schować przed światem. Gorączka, drżenie rąk i te przerażające jamniki – wszystko to było zbyt wiele. „Muszę się przespać,” pomyślał, choć głos w jego głowie (czyj to głos? Może matki?) szydził z niego, że nie ma czasu na odpoczynek. Ale Fritz wiedział, że jeśli nie pójdzie do schronu, zaraz oszaleje. A może już oszalał?



Schron był pusty, zimny i wilgotny. Przynajmniej tak myślał na początku. Gdy jednak przetarł oczy i spojrzał uważniej, zobaczył w kącie postać. Młody mężczyzna, na oko z jego wieku, siedział tam skulony, z twarzą rozświetloną dziwnym, migoczącym światłem. Wyglądało to tak, jakby w dłoniach trzymał jakąś miniaturową lampę.


– Ty też uciekasz przed dowódcą? – zagadnął Fritz, choć coś w tej postaci wydawało mu się… nie na miejscu.


– Dowódcą? – odparł tamten, nie odrywając wzroku od dziwnego urządzenia, które wyglądało jak metalowa skrzynka z ruchomymi obrazkami. – Chłopie, mnie bardziej martwi administracja na JBZD. Znowu usunęli mi post o normikach. Idioci, co oni w ogóle wiedzą o memach?


Fritz zmarszczył brwi. Wydawało mu się, że zrozumiał jakieś pięć procent tego, co usłyszał.


– Co to… JBZD? – spytał niepewnie. – Jakiś oddział?


– Oddział? – Mężczyzna spojrzał na niego z wyrazem twarzy, jakby Fritz właśnie zaproponował mu zjedzenie wilgotnej ziemi. – JBZD to strona memowa. Taka dla przegrywów, jak ja. Ale tamte normickie śmiecie ciągle usuwają wszystko, co ma choć trochę sensu. Rozumiesz? Jakby ich moralność była ważniejsza od mojego zdania!


Fritz zamrugał.


– Memowa strona? Co to jest mem?


– Co to jest mem?! – wykrzyknął tamten, wstając z miejsca. – Stary, jak ty w ogóle żyjesz? Mem to… no… to coś, co wyśmiewa świat i pokazuje, jak bez sensu wszystko jest. Jak ci to wyjaśnić? To jakby… dowcip, ale z obrazkiem.


Fritz kiwnął głową, choć niczego nie zrozumiał.


– Czyli coś jak karykatura?


– No... coś w ten deseń, ale bardziej wyśmiewające normików. – W jego oczach błysnął fanatyzm. – A ty pewnie normik, co? Masz dziewczynę?


– Dziewczynę? – Fritz zrobił krok do tyłu. – Mam narzeczoną, Gretę…


– No to wszystko jasne! Normik! – wybuchnął tamten, machając rękami. – Wy wszyscy normiki macie łatwe życie. Nawet nie wiesz, jak to jest, kiedy nikt cię nie rozumie. Nie masz pojęcia, co to samotność!


Fritz poczuł, że zaczyna go boleć głowa.


– Słuchaj… nie wiem, o czym mówisz, ale jeśli potrzebujesz pomocy, mogę wezwać sanitariusza.

– Sanitariusza? – Mężczyzna wybuchnął histerycznym śmiechem. – Co, będziesz pisał do adminów JBZD, żeby mnie zbanowali? Śmieszny jesteś, Fritz.
Fritz zamarł.
– Skąd znasz moje imię?
– No jak to? Każdy w internecie wie, kim jesteś, Fritz. Jesteś memem.
Nagle świat zaczął się rozmywać. Migoczące światło zniknęło, podobnie jak mężczyzna i jego dziwne urządzenie. Fritz został sam w zimnym, ciemnym schronie. Jego ciało drżało, a na czole perlił się pot.
„To tylko halucynacje,” pomyślał, próbując uspokoić oddech. Ale gdzieś w głębi serca bał się, że może ów „mem” rzeczywiście istnieje i prześladuje go w sposób, którego nigdy nie zrozumie.
Zapraszam do lektury
0.074176073074341