19
Panowie i panny.
Tym razem prawie się udało.  Byłem blisko , już się witałem z gąską. 
Ale od poczatku. 
Z racji podeszlego wieku 50+ , tinder odpada( pdk) . Więc korzystając z innych portali , w końcu jest . Ona 45 , w dobrym stanie , bez botoksu,  kaczych ust . Bąbelki już wyjebane w pizdu . Stabilizacja i tak dalej . Wszystko się dobrze uklada . Aż  tu nagle , chigcht , i ten od chloru w jednym . Siedzimy pijemy winko u niej i jest , kurwa dobrze . Jest fantastycznie,  idylliczne,  sielankowo , idzie w dobre strony . I chuj . Wchodzę ja , cały na biało.  Winko , sery , wędzone mięso,  trzeba to spłukać.  Mam płyn do płukania ust . Do kurwa PŁUKANIA!!! 
Walę hausta z i połykam jak dobra szmata . Zaznaczmy że jestem stary i mam problemy z żołądkiem.  Nie piję,  nie palę  , prawie nie jem mięsa.  Wszystko dla zdrowia . I chuj  po robicie , rzyganie , krzyki , alarm.  Kareta i do szpitala . To wszystko przez francuski ser i australijskie wino . Pozdrawiam 
0.2755229473114