Ładny kawałek polędwicy udało mi się dostać.
Sous wide na 2godziny w 52 stopniach. Potem na ogień na chwilę z każdej strony.
Do tego frytki i pierwszy raz mieszanka mrożonych fasolek, która początkowo miała być z masełkiem i bułką tartą, ale w końcu wylądowała na patelni po steku.
Smaczne.
Bardzo smaczne, ale brakuje tego czerwono różowego środka co jest jak się od razu surowego na patelnię wrzuci.
Sous wide na 2godziny w 52 stopniach. Potem na ogień na chwilę z każdej strony.
Do tego frytki i pierwszy raz mieszanka mrożonych fasolek, która początkowo miała być z masełkiem i bułką tartą, ale w końcu wylądowała na patelni po steku.
Smaczne.
Bardzo smaczne, ale brakuje tego czerwono różowego środka co jest jak się od razu surowego na patelnię wrzuci.