Świat
1 r
33
6-latka zrujnowała moją psychikę najwidoczniej. Przejdźmy do sedna.
10 lat temu rozwoziłem jedzenie i akurat firma miała kontrakt z sierocińcem. Trochę tam jeździłem, więc dzieciaki mnie znały, ale raz 6-latka podeszła i zapytała się "może pan mnie adoptuje?".
Ja nie wiem dlaczego to ciągle pamiętam po 10 latach, ale nie daje mi to spać
10 lat temu rozwoziłem jedzenie i akurat firma miała kontrakt z sierocińcem. Trochę tam jeździłem, więc dzieciaki mnie znały, ale raz 6-latka podeszła i zapytała się "może pan mnie adoptuje?".
Ja nie wiem dlaczego to ciągle pamiętam po 10 latach, ale nie daje mi to spać