38
Polecam wam obejrzeć chociaż kawałek, dawno nie widziałem bardziej nierzetelnego i kuriozalnego reportażu.
Matka dziecka z dziadkami ignorują postanowienia sądu i jak ma dojść do odebrania dziecka przez kuratora w asyście policji - zamiast grzecznie wykonywać polecenia i oddać dziecko to lepiej siedzieć w aucie 15 minut "i się baliśmy" a potem zdziwko i płacz, że funkcjonariusze odbierają dziecko siłą xD
Druga sytuacja nie lepsza - matka sama przyznaje, że podejść do odebrania dzieci było kilka - jak widać wszystkie nieskuteczne. Używanie "dobra dziecka" czy jego emocji jako tarczy przed tym, żeby wykonać postanowienie sądu. 

Co proponują autorzy reportażu, prokurator itd.? Ano jak ktoś nie chce oddać dziecka to niech nie oddaje - niech powoła się na dobro dziecka, kurator odstąpi, żeby stresu dziecko nie przeżyło. Tak samo dla dobra matki z dzieckiem nie wyrzucisz jej z mieszkania, w którym Ci się zaległa i nie płaci czynszu.
Nie wiem jak wy, ja wytrzymałem 18 minut i wyłączyłem to w pizdu. 
0.10773611068726