Ja wiem, że poziom absurdu jest przekraczany w naszej "polityce" często. Ale właśnie oglądam sobie program na żywo z polsatu i muszę się z wami podzielić.
Jeśli nie chce się wam oglądać to streszczę szybko- Zębaczyński (myślę, że skoro na dziale polityka jesteś to wiesz- znany naleśnikarz i chyba jeden z największych chamów w sejmie) więc ten jegomość poucza drugiego posła (Skurkiewicza z pisu) jak powinien wyglądać język debaty publicznej nawiązując oczywiście do słynnych słów z wczoraj "kula w łeb" Edwarda Siarki do Tuska.
Skurkiewicz szybko mu odpowiedział, że przecież sam ma samochód obklejony ośmioma gwiazdkami. Na to ten jełop puścił buraka i stwierdził, że to element popkultury ;d a potem wszyscy w studiu siedli na Skurkiewicza, że przeciwstawił się skandowaniu "jebać pis" a nie potępiali tych którzy te hasła krzyczą.
Ja pierdole gdzie ja żyję. Ja wiem, czego ja się spodziewałem w tv, ale sory, musiałem gdzieś ulać, wypierdalam.
Tu, te fragmemty. Jak ktoś chce to mam nagrany cały program.
Jeśli nie chce się wam oglądać to streszczę szybko- Zębaczyński (myślę, że skoro na dziale polityka jesteś to wiesz- znany naleśnikarz i chyba jeden z największych chamów w sejmie) więc ten jegomość poucza drugiego posła (Skurkiewicza z pisu) jak powinien wyglądać język debaty publicznej nawiązując oczywiście do słynnych słów z wczoraj "kula w łeb" Edwarda Siarki do Tuska.
Skurkiewicz szybko mu odpowiedział, że przecież sam ma samochód obklejony ośmioma gwiazdkami. Na to ten jełop puścił buraka i stwierdził, że to element popkultury ;d a potem wszyscy w studiu siedli na Skurkiewicza, że przeciwstawił się skandowaniu "jebać pis" a nie potępiali tych którzy te hasła krzyczą.
Ja pierdole gdzie ja żyję. Ja wiem, czego ja się spodziewałem w tv, ale sory, musiałem gdzieś ulać, wypierdalam.
Tu, te fragmemty. Jak ktoś chce to mam nagrany cały program.