Dyskusje ogólne
1 r
41
Witam przychodzę z taką rozkminą bo mam dylemat.
Mam 24 lata, ostatni rok studiów magisterskich finanse i rachunkowość.
Na takie studia poszedłem bo liczyłem bardziej na stronę finansowa niż rachunkową, jednak w Polsce a na pewno na mojej uczelni jest 80% rachunkowa 20% księgowa
W ostatnim semestrze musze zrobić 3 miesiące praktyk, tak się złożyło że jeden z wykładówco mnie polecił pomyślałem spoko z głowy nie muszę szukać. Staż pół roku umowa zlecenie minimalna krajowa. Żeby sie nie rozpisywać to pracuje tutaj 2 tygodnie i wyobrażałem to sobie całkiem inaczej. Wygląda to tak że zajmuje się jakimś obiegiem faktur w firmie (to korpo) i spoko rozumiem bo to staż. Ale kurwa siedzę z kobietami z którymi nawet się nie da normalnie pogadać, jak czegoś nie wiem to jest problem i coraz więcej rzeczy mi dopierdalają gdzie mam problem się wyrobić czy zapamiętać wszystko. Normalnie miałbym wyjebane ale ze kilka razy w życiu psycha mi siadła i teraz mam podobne odczucia i nie tylko nie czuje się tu dobrze ale mam wprost nadzieję że mnie wypierdolą. Nawet niech mi nie podbijają tych praktyk mam to w chuju ogarnę sobie od kogoś innego. Mój post wywodzi się z tego bo kurwa nie wiem czy coś ze mną jest nie tak? Oni by kurwa chcieli żebym wszystko zapamiętał od razu i niby jak coś to pytaj ale jak spytam to jest problem XD druga sprawa kurwa miałbym tu być do końca sierpnia i nie wiem co zrobić w takiej sytuacji. Gość mnie polecił plus rodzina na mnie liczy ale tu nie powiem bo mnie wspierają i powiedzieli żebym się nie przejmował najwyżej mnie wyjebią. Wracam na mieszkanie (mieszkam sam) i kurwa jestem martwy, glowa mnie napierdala a ostatnio nienczuje polowy dloni (nie od walenia konia, to lewa reka). Jedynie to jeszcze walczę i ćwiczę fizycznie na siłę czy uczę się na siłę fracuskiego. Pracowałem sporo na budowie i nie spodziewałem się że za nią zatęsknię. Jestem w momencie w życiu gdzie twierdzę że moje wybory były w chuj błędne i nie wiem co zrobić.
Pozdro można pisać wypierdalaj
Mam 24 lata, ostatni rok studiów magisterskich finanse i rachunkowość.
Na takie studia poszedłem bo liczyłem bardziej na stronę finansowa niż rachunkową, jednak w Polsce a na pewno na mojej uczelni jest 80% rachunkowa 20% księgowa
W ostatnim semestrze musze zrobić 3 miesiące praktyk, tak się złożyło że jeden z wykładówco mnie polecił pomyślałem spoko z głowy nie muszę szukać. Staż pół roku umowa zlecenie minimalna krajowa. Żeby sie nie rozpisywać to pracuje tutaj 2 tygodnie i wyobrażałem to sobie całkiem inaczej. Wygląda to tak że zajmuje się jakimś obiegiem faktur w firmie (to korpo) i spoko rozumiem bo to staż. Ale kurwa siedzę z kobietami z którymi nawet się nie da normalnie pogadać, jak czegoś nie wiem to jest problem i coraz więcej rzeczy mi dopierdalają gdzie mam problem się wyrobić czy zapamiętać wszystko. Normalnie miałbym wyjebane ale ze kilka razy w życiu psycha mi siadła i teraz mam podobne odczucia i nie tylko nie czuje się tu dobrze ale mam wprost nadzieję że mnie wypierdolą. Nawet niech mi nie podbijają tych praktyk mam to w chuju ogarnę sobie od kogoś innego. Mój post wywodzi się z tego bo kurwa nie wiem czy coś ze mną jest nie tak? Oni by kurwa chcieli żebym wszystko zapamiętał od razu i niby jak coś to pytaj ale jak spytam to jest problem XD druga sprawa kurwa miałbym tu być do końca sierpnia i nie wiem co zrobić w takiej sytuacji. Gość mnie polecił plus rodzina na mnie liczy ale tu nie powiem bo mnie wspierają i powiedzieli żebym się nie przejmował najwyżej mnie wyjebią. Wracam na mieszkanie (mieszkam sam) i kurwa jestem martwy, glowa mnie napierdala a ostatnio nienczuje polowy dloni (nie od walenia konia, to lewa reka). Jedynie to jeszcze walczę i ćwiczę fizycznie na siłę czy uczę się na siłę fracuskiego. Pracowałem sporo na budowie i nie spodziewałem się że za nią zatęsknię. Jestem w momencie w życiu gdzie twierdzę że moje wybory były w chuj błędne i nie wiem co zrobić.
Pozdro można pisać wypierdalaj