25
Jechałem hulajką, a policję widziałem z daleka to na jakby co jechałem mniej niż 10 km/h.

I tak mnie zatrzymali. Policjant zapytał czy nie zimno na taką jazdę i żebym sobie szalik założył. Pośmiał się i pozdrowił.

W sumie to się trochę bałem że mnie dojadą, bo mam kosę z obecnym komendantem, ale nie z mojej winy. Mój wujek był wcześniej komendantem i miał z nim kose, a potem ja mu nagadałem, że co on odpierdala, bo stał na chodniku i blokował mi wyjazd z bramy, a potem powiedziałem że jak chce to może zablokować sąsiadowi obok, on i tak nie jeździ autem.

Później komendant krzywo na mnie patrzył, no i to samo nazwisko co wujek
Policja
0.053100824356079