45
Nigdy w życiu nie umarłem. Największa kompromitacja to jak dostałem padaczki, przegryzłem język i zacząłem ksztusić się krwią, a pogotowie mnie zabrało.

Ledwo mnie odratowali, a chłop morderca co wyszedł miesiąc wcześniej po 15 latach odsiadki zaczął zatrzymywać samochody, żeby mnie uratować.
Śmierć
0.061645984649658