2
Inercja
A cóź to mnie się przytafiło?
Co młodzieńczy zapał we mnie ubiło?
Chodź bez podjęcia działań w życiu nic nie ma,
I trzeba sobie zapracować na bochen chleba,
Jakoś na wszechrzecz wokół zobojętniałem,
Nie mam ochoty poruszać swym ciałem,
Jak głaz bezwładnie ja się położę,
O brak mącenia pokornie proszę,
Bo lepiej jest być ciężkim i stałym,
Niż piórkiem co rusz przez wiatr hulanym,
By robić cokolwiek ja nie widzę sensu,
Więc się zatrzymam - o tu - w tym miejscu,
Gwarancja stałości dodaje mi ładu,
Nie turlam się po świecie zupełnie bez składu,
Miast dać się ponieść tam gdzie zawieje,
Może coś mnie oświeci, da mi nadzieję,
Ja wolę moją rozpacz przepastną,
W niej się utulę, uczynię własną,
Na bodźce zewnętrzne chcę być niewzruszony,
Samemu sobie pozostawiony,
W środowisku znanym ja się rozsiadłem,
Niczym z wycięczenia na łóżko padłem,
Myśl prosta w głowie się mej kotłuje,
Działania me wszystkie ona ukierunkuje,
Bowiem każdy jeden musi to wiedzieć,
Wszystkim ja chcę to dzisiaj uroczyście powiedzieć,
Nie robiąc nic, nic nie będzie lepiej.
Ale wieść nie będzie się gorzej.
A cóź to mnie się przytafiło?
Co młodzieńczy zapał we mnie ubiło?
Chodź bez podjęcia działań w życiu nic nie ma,
I trzeba sobie zapracować na bochen chleba,
Jakoś na wszechrzecz wokół zobojętniałem,
Nie mam ochoty poruszać swym ciałem,
Jak głaz bezwładnie ja się położę,
O brak mącenia pokornie proszę,
Bo lepiej jest być ciężkim i stałym,
Niż piórkiem co rusz przez wiatr hulanym,
By robić cokolwiek ja nie widzę sensu,
Więc się zatrzymam - o tu - w tym miejscu,
Gwarancja stałości dodaje mi ładu,
Nie turlam się po świecie zupełnie bez składu,
Miast dać się ponieść tam gdzie zawieje,
Może coś mnie oświeci, da mi nadzieję,
Ja wolę moją rozpacz przepastną,
W niej się utulę, uczynię własną,
Na bodźce zewnętrzne chcę być niewzruszony,
Samemu sobie pozostawiony,
W środowisku znanym ja się rozsiadłem,
Niczym z wycięczenia na łóżko padłem,
Myśl prosta w głowie się mej kotłuje,
Działania me wszystkie ona ukierunkuje,
Bowiem każdy jeden musi to wiedzieć,
Wszystkim ja chcę to dzisiaj uroczyście powiedzieć,
Nie robiąc nic, nic nie będzie lepiej.
Ale wieść nie będzie się gorzej.