28
Niedługo po wejściu Polski do UE, kiedy miałem te 17-19 lat bardzo dużo się uczyłem, co niedzielę chodziłem do kościoła co sprawiało dużo radości mojej babci, a na wiosnę i lato pomagałem rodzicom w ogrodzie czy polu. W tych czasach również ledwo co było mnie stać na 2-3 piwka w plenerze z kolegami, bo nauka i pomoc na małym gospodarstwie nie za bardzo pozwalała na jakąś pracę, a rodzicom się nie przelewało.

Jednocześnie moje rówieśniczki dupczyły się po całej Europie za pieniądze nawet nie wiem kogo. Serio, którą 17-latkę ze „zwykłego” domu stać było wtedy na weekend w Monako czy dwa tygodnie all inclusive w Hiszpanii? Pomijam już cotygodniowe latanie na kluby i chlanie i ćpanie do odciny, gdzie ja pół roku musiałbym zbierać na „wejście i dwa drinki”. A te co olały maturę i od razu po osiemnastce wyjechały na zmywak do Anglii, to już w ogóle robiły takie rzeczy, że na pornhubie takich nie znajdziecie, bo zbyt mocne i/lub obrzydliwe.

W sumie teraz jest podobnie albo i gorzej i przeciętny młody chłop, żeby zaznać życia przeciętnej laski, musiałby chyba co pół roku wygrywać w lotka. Co za czasy…
Żale się przy piątku
0.25530791282654