12
Stara poszła zameldować siebie i kaszaojady u nas w piwnicy. Urząd miasta, jeb numerek, czekanko... Jest jej kolej.
-Ale ma pani tu trzy meldunki. Trzeba dobrać jeszcze dwa numerki, bo są trzy wnioski... (sic!)
Stara wraca, bierze dwa nowe numerki, i spowrotem przy biurku szanownej jej panującej.
-Ale z ostatnim meldunkiem musi Pani do koleżanki pójść, bo nie możemy w urzędzie 3 numerków na raz przyjować...
Kurtyna...
-Ale ma pani tu trzy meldunki. Trzeba dobrać jeszcze dwa numerki, bo są trzy wnioski... (sic!)
Stara wraca, bierze dwa nowe numerki, i spowrotem przy biurku szanownej jej panującej.
-Ale z ostatnim meldunkiem musi Pani do koleżanki pójść, bo nie możemy w urzędzie 3 numerków na raz przyjować...
Kurtyna...