Technologia
1 r
12
Drodzy dzidowcy, my już zyjemy w jakiejś pierdolonej dystopii. Jak się dziś zastanowiłem co się stało z internetem, to człowiek możę się przerazić.
- na google nie da sie niczego kurwa znaleźć, obecnie jak szukam czegokolwiek to wole zapytac AI
Przykladowo, chcesz na szybko sprwadzic jak sie pisze jakies słowo albo czy dziś jest niedziela handlowa. Łoo Panie wjebałeś sie wlasnie w 10 sponsorowanych wpisów, clickbaitów, gdzie musisz przewinac 2 strony a i tak nie dostaniesz odpowiedzi. Albo tytuły "hmmm piszę się tak czy tak, sprawdzmy". Przepisy kulinarne to też trzeba przebrnąć przez historię życia autora. Wszystko dla ilości kliknięć, content, content, zeby tylko zobaczyć troche więcej reklam. Dwie pierwsze odpowiedzi to sponsor, a kolejne to sprzed 10 lat. Google mi nie zwraca ich własnego serwisu jak próbuję wejść na google maps.
- na kazdej stronie milion cookies + wylaczyc powiadomienia + probuja ustalic twoja lokalizacje albo jeszcze cos,
przy okazji przegladarki probuja zapamietac kazde twoje haslo
- kazdy jebany serwis prosi o logowanie, mam chyba 100 kurwa roznych kont, i musze zapisywac w osobnej bazie gdzie logowalem sie ktorym mailem, czy moze akurat googlem, linkediem czy innym facebookiem.
Chujowy content typu clickbait na praktycznie kazdym serwisie informacyjnym, cookies, powiadomienia, reklamy na cala strone, ktorych nie da sie skipnąć. Skurwysyny jeszcze wykrywaja czy mam adblocka i albo mnie prosi, zebym wyłaczył albo nie pokazuje się nic. Dobrze, ze mam jeszcze noscripta na firefoxie, który i tak sie ostatnio sprzedał i juz nie wiem na co bede musiał się przestawić, chyba Brave. Na wielu serwisach jest abonament, więc jak chcesz coś przeczytać, to albo płać, albo przeładowuj strone przez 3rd party toola.
- yt, twitch i twitter/x to wszedzie reklamy. Na kompie da sie to w miare jeszcze kontrolowac ale na mobilce to mnie chuj strzela. Do tego short content jest pchany wszedzie, gdzie sie da bo zjebane dzieci nie sa w stanie dluzej niz 10 sekund oglądać youtube'a. Pierwsza rzecz jaką widzę danego dnia, próbujać ogarnać informacje o świecie, to może być reklama.
- Na telefonach wszedzie sa wpierdolone reklamy, w menadzeze plikow, w sklepie z apkami, polowa funkcji jest bazowo wylaczona i musialem szukac ostatnio jak pozwolic telefonowi z androidem polaczyc sie po USB, zeby sobie przeslal pare plikow. Producent chyba uwaza, ze typowy uzytkownik to skonczony debil i zaraz gdzies udostepni swoje dane albo podlaczy sie do zainfekowanego USB.
- serwisy steamingowe pozabieraly sobie wszystko do siebie i albo masz bulić teraz za 5 różnych albo trzeba piracić. A każdy z tych serwisów może ma jeden serial czy dwa warte uwagi. To, jak się spieroliły wszystkie serie, to juz temat na osobna dyskuje - Lotr, Star Wars, Marvel, DC, Doctor Who, Star trek, terminator, cały Pixar, Indiana Jones, Matrix, Terminator, Jurrasic Park,
-
z grami nie jest lepiej. Każdy producent chce mieć swój laucher ze swoim chujowym ToS. Dobrze, ze jeszcze jakoś Steam się trzyma ale za to nowe gry wychodzą mega niezoptymalizowane. Blizzard, CD project red i pewnie jeszcze ze 3-4 inne duze studia albo sie zjebaly albo nic nie wypuszczaja, a rynek przejmuja chinczycy.
- tzw. influencerzy używają specjalnego języka, zeby mieć lepsze zasięgu, bo zaraz poleci shadowban albo algorytm im zetnie zasięgi za to, ze ośmielili się powiedzieć, że ktoś kogoś zabił albo zgwałcił. Nawet kurwa Metzena na tym ostatnio przyłapałem, że mu załoga pocenzurowała wypowiedź. Słucham kogoś po angielsku i mówi 'unalive' albo 'struggle snuggle' zamiast rape, jakieś dziwne zamienniki, nowomowa jak się patrzy, Orwell się cieszy. I to ludzie sami sobie to robią, bo algorytm ich promuje.
Pewnie bedziecie w stanie podać więcej takich absurdów, ja już tracę nadzieję na świetlaną przyszłośc dla ludzkości.
Jak mi coś będzie niedługo trackować oczy, czy oglądam reklamę, to zostaję terrorystą.
- na google nie da sie niczego kurwa znaleźć, obecnie jak szukam czegokolwiek to wole zapytac AI
Przykladowo, chcesz na szybko sprwadzic jak sie pisze jakies słowo albo czy dziś jest niedziela handlowa. Łoo Panie wjebałeś sie wlasnie w 10 sponsorowanych wpisów, clickbaitów, gdzie musisz przewinac 2 strony a i tak nie dostaniesz odpowiedzi. Albo tytuły "hmmm piszę się tak czy tak, sprawdzmy". Przepisy kulinarne to też trzeba przebrnąć przez historię życia autora. Wszystko dla ilości kliknięć, content, content, zeby tylko zobaczyć troche więcej reklam. Dwie pierwsze odpowiedzi to sponsor, a kolejne to sprzed 10 lat. Google mi nie zwraca ich własnego serwisu jak próbuję wejść na google maps.
- na kazdej stronie milion cookies + wylaczyc powiadomienia + probuja ustalic twoja lokalizacje albo jeszcze cos,
przy okazji przegladarki probuja zapamietac kazde twoje haslo
- kazdy jebany serwis prosi o logowanie, mam chyba 100 kurwa roznych kont, i musze zapisywac w osobnej bazie gdzie logowalem sie ktorym mailem, czy moze akurat googlem, linkediem czy innym facebookiem.
Chujowy content typu clickbait na praktycznie kazdym serwisie informacyjnym, cookies, powiadomienia, reklamy na cala strone, ktorych nie da sie skipnąć. Skurwysyny jeszcze wykrywaja czy mam adblocka i albo mnie prosi, zebym wyłaczył albo nie pokazuje się nic. Dobrze, ze mam jeszcze noscripta na firefoxie, który i tak sie ostatnio sprzedał i juz nie wiem na co bede musiał się przestawić, chyba Brave. Na wielu serwisach jest abonament, więc jak chcesz coś przeczytać, to albo płać, albo przeładowuj strone przez 3rd party toola.
- yt, twitch i twitter/x to wszedzie reklamy. Na kompie da sie to w miare jeszcze kontrolowac ale na mobilce to mnie chuj strzela. Do tego short content jest pchany wszedzie, gdzie sie da bo zjebane dzieci nie sa w stanie dluzej niz 10 sekund oglądać youtube'a. Pierwsza rzecz jaką widzę danego dnia, próbujać ogarnać informacje o świecie, to może być reklama.
- Na telefonach wszedzie sa wpierdolone reklamy, w menadzeze plikow, w sklepie z apkami, polowa funkcji jest bazowo wylaczona i musialem szukac ostatnio jak pozwolic telefonowi z androidem polaczyc sie po USB, zeby sobie przeslal pare plikow. Producent chyba uwaza, ze typowy uzytkownik to skonczony debil i zaraz gdzies udostepni swoje dane albo podlaczy sie do zainfekowanego USB.
- serwisy steamingowe pozabieraly sobie wszystko do siebie i albo masz bulić teraz za 5 różnych albo trzeba piracić. A każdy z tych serwisów może ma jeden serial czy dwa warte uwagi. To, jak się spieroliły wszystkie serie, to juz temat na osobna dyskuje - Lotr, Star Wars, Marvel, DC, Doctor Who, Star trek, terminator, cały Pixar, Indiana Jones, Matrix, Terminator, Jurrasic Park,
-
z grami nie jest lepiej. Każdy producent chce mieć swój laucher ze swoim chujowym ToS. Dobrze, ze jeszcze jakoś Steam się trzyma ale za to nowe gry wychodzą mega niezoptymalizowane. Blizzard, CD project red i pewnie jeszcze ze 3-4 inne duze studia albo sie zjebaly albo nic nie wypuszczaja, a rynek przejmuja chinczycy.
- tzw. influencerzy używają specjalnego języka, zeby mieć lepsze zasięgu, bo zaraz poleci shadowban albo algorytm im zetnie zasięgi za to, ze ośmielili się powiedzieć, że ktoś kogoś zabił albo zgwałcił. Nawet kurwa Metzena na tym ostatnio przyłapałem, że mu załoga pocenzurowała wypowiedź. Słucham kogoś po angielsku i mówi 'unalive' albo 'struggle snuggle' zamiast rape, jakieś dziwne zamienniki, nowomowa jak się patrzy, Orwell się cieszy. I to ludzie sami sobie to robią, bo algorytm ich promuje.
Pewnie bedziecie w stanie podać więcej takich absurdów, ja już tracę nadzieję na świetlaną przyszłośc dla ludzkości.
Jak mi coś będzie niedługo trackować oczy, czy oglądam reklamę, to zostaję terrorystą.