Za swój udział w walce z hitleryzmem otrzymał Krzyż Armii Krajowej, Krzyż Partyzancki oraz inne odznaczenia. Podczas spotkania z dumą nosił biało-czerwoną opaskę na ramieniu, a na mundurowej bluzie lśniła odznaka 2 Pułku Piechoty Legionów Armii Krajowej, którego był żołnierzem.
Manfred Zanker miał zostać nazistą, jak ojciec. Syn działacza NSDAP stwierdził jednak, że nie będzie narażał życia dla szaleńca z wąsikiem. Wagarował z zajęć w Hitlerjugend. By uniknąć poboru do armii, próbował uciec do Szwajcarii. Wreszcie zdezerterował z Wehrmachtu i... wstąpił do polskiej partyzantki. Po licznych symulacjach różnych chorób, ostatecznie wylądował w jednostce Wehrmachtu w Sandomierzu, skąd uciekł wraz z dwoma towarzyszami, Ślązakiem i Alzatczykiem do polskiej partyzantki, zabierając ze sobą trzy karabiny maszynowe jako "wiano". U "Jędrusiów" był w plutonie "Bobo" Zbigniewa Kabaty, gdzie go zaakceptowano i brał udział w licznych akcjach, choć zawsze unikał rozlewu krwi.