11
Siema, dzidki.

Pracowałem dziś trochę w lesie. Benzyna w pile mi się skończyła i już miałem wracam do domu , ale postanowiłem, że jeszcze sobie trochę postoję i posłucham szumu wiatru. Zadarłem głowę do góry i taki hipnotyzujący widok ujrzałem.

Zero polityki, dram, medialnego zgiełku. Po prostu bujające się korony drzew.

Dobrego wieczoru.
0.060665130615234