Świat
1 r
11
Siema, dzidki.
Pracowałem dziś trochę w lesie. Benzyna w pile mi się skończyła i już miałem wracam do domu , ale postanowiłem, że jeszcze sobie trochę postoję i posłucham szumu wiatru. Zadarłem głowę do góry i taki hipnotyzujący widok ujrzałem.
Zero polityki, dram, medialnego zgiełku. Po prostu bujające się korony drzew.
Dobrego wieczoru.
Pracowałem dziś trochę w lesie. Benzyna w pile mi się skończyła i już miałem wracam do domu , ale postanowiłem, że jeszcze sobie trochę postoję i posłucham szumu wiatru. Zadarłem głowę do góry i taki hipnotyzujący widok ujrzałem.
Zero polityki, dram, medialnego zgiełku. Po prostu bujające się korony drzew.
Dobrego wieczoru.