55
Dzisiaj taka dzida na szybko. Jeżeli będzie zainteresowanie to mogę więcej w tym temacie zrobić. Dziś będzie trochę na odpierdol.
Z racji tego że pracuje przy tych rupieciach, postanowiłem zrobić o tym krótka dzidę - samoloty cargo:
Jestem zmęczony szefie ale to stary Boeing
Pewnie nigdy się nad tym zastanawialiście, ale większość samolotów cargo czyli transportowych to tak naprawdę stare eks-pasazerskie maszyny, które swoje już wylatały.
Zazwyczaj takimi samolotami są stare Boeingi 737-400 CL tzw classic, ale z racji tego że są to już często ponad 30 letnie maszyny, to powoli zastępują je już modele 737-800 czyli NG.
737 clasic cargo to taki volkswagen T4 w świecie aut budowlańców. Są nowsze i lepsze ale jednak co T4 to T4.
Często są też to boeingi 767 lub 757 ale na nich nigdy nie pracowałem więc skupie się na 737. Po czym poznać że dany samolot to cargo? A no bardzo prosto - ma zaślepione okna. Zaślepione od wewnątrz tzn oryginalne okno z tworzywa zastąpione aluminiowa wkładka 
Poniżej jeden z takich 737-300 (btw. Wszystkie zdjęcia pochodzą z własnej galerii)
Jestem zmęczony szefie ale to stary Boeing
Jakie jest kryterium przejścia samolotu pasażerskiego na cargo?
Zazwyczaj jest to podyktowane-
-wiekiem
-czasem nalotu (FH - Flight Hours)
-cyklami startu - lądowania (FC - Flight Cycles)
Zazwyczaj jest to 
-okolo 15-20 lat 
-okolo 40 tys godzin lotu
-okolo 30-40 tys cykli.
Taki samolot jest potem eksploatowany do wieku około:
-35 lat 
- 65 - 80 tys godzin lotu 
- 90 - 100 tys cykli 
Ponizej rozładunek kontenerow cargo w hali naprawczej w celu przeprowadzenia przeglądu
Jestem zmęczony szefie ale to stary Boeing
Możecie uznać że to sporo - oczywiście. 
Jednak samoloty te muszą przechodzić bardzo restrykcyjne przeglądy. 
Im samolot jest starszy tym zakres jego rozbiórki jest większy. 
Dla przykładu w samolocie który ma 10 tys godzin wystarczy wejść do zbiorników i sprawdzić czy wszystko w porządku, a w takim co ma 60 tys trzeba wejść, ściągnąć cała gumę uszczelniająca u wykonać setki badań HFEC (high frequency eddy current) w celu sprawdzenia czy nie ma pęknięć wewnątrz metalu. Dodatkowo są ściągnę stateczniki, silniki i wszystkie inne elementy. Ale to już może być materiał na inną dzide. Poniżej zdjęcie zdemontowanego w połowie wnętrza do inspekcji ( ale w tym wypadku to akurat pasażerski. Nie znalazłem w swojej galerii takiej fotki z cargo) 
Jestem zmęczony szefie ale to stary Boeing
Żeby zrobić samolot cargo nie wystarczy wypier*dolić foteli. 
Cała podłoga, wręgi i podłużnice są wzmacniane. Boczne poszycie wycięte w celu wykonania drzwi na kontenery oraz cała instalacja klimatyzacji zostaje przerobiona.
Takimi przeróbkami zajmuje się kilka firm na całym świecie.
Ponizej zdjęcie zdemontowanego silnika do inspekcji mocowania silnika, jego srub ( mounting bolts) z poziomu otwartych drzwi cargo. Widoczne rolki po których poruszają się kontenery.
Jestem zmęczony szefie ale to stary Boeing
Żeby nie było kolorowo - te samoloty technicznie są w pełni sprawnie, lecz wizualnie wyglądają jak gówno. 
Kadłub musi być prosty i do każdego elementu jest osobna dokumentacja. Każde wgniecenie nawet o głębokości 1mm musi być zbadane i obliczone czy można je dopuścić lub czy musi być wycięte i wstawiona łata. Jednak dla cargo te limity są trochę większe, nawet lekkie przełamania kadłuba (wrinkels) są dopuszczalne. Poniżej taki właśnie przełamania z widoczną łatą
Jestem zmęczony szefie ale to stary Boeing
Dodam jeszcze parę fot jak te samoloty wyglądaja z bliska i chyba fajrant. 
Nadmieniam że te samoloty mają pełne dopuszczenia i są w pełni sprawne technicznie. Po prostu są brzydkie i poobijane.
Jestem zmęczony szefie ale to stary Boeing
Jestem zmęczony szefie ale to stary Boeing
Jestem zmęczony szefie ale to stary Boeing
Jeżeli dzida się podobała napisz komentarz a zrobię coś więcej w tym temacie bo na moim tel mam z 500 zdjęć z roboty. 
Pozdro
0.24526882171631