Tak patrzę co się dzieje i mam pewne wnioski... Wśród kadry pracowniczej oraz wśród znajomych zauważyłem że grono osób chce zagłosować na Sławka, ale w dłuższej rozmowie, rozciągając temat drugiej tury, większość z tych osób, jeśli Mentzen nie dostanie się oczywiście do drugiej tury, nie pójdą w ogóle głosować, twierdząc że nie będzie już dobrego wyboru dla Polski. Z kolei Ci którzy dalej są za osobami typu Hołownia czy też Zamberg, bo są i tacy wśród osób z którymi rozmawiam, są w pełni zmobilizowani właśnie na drugą turę. Zadaję więc pytanie czemu nie oddadzą głosu na Trzaskowskiego już w pierwszej turze, z reguły spotykam się z odpowiedzią że w pierwszej turze głosuję na kogo chcę, a w drugiej, głosuję na tego na kogo muszę zagłosować. Środowisko Nawrockiego to osoby które raczej w drugiej turze prędzej oddadzą głos na Mentzena, niż w pierwszej ruszą dupy żeby iść zagłosować na Nawrockiego. Ja osobiście tak szczerze, w pierwszej turze oddam głos na Stanowskiego bo ten przynajmniej nie kłamie, a w drugiej oddam głos na każdą inną osobę poza Trzaskowskim. Jak wy to widzicie ? Podzielacie moje wnioski ?